Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (3 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)

Bundesliga. Hoeness: Dwa lata temu Lewandowski odwiedził mnie w gabinecie

Temat transferu Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt wraca jak bumerang. Tym razem były szef Bayernu Monachium Uli Hoeness ujawnił nieco kulis rozmów między piłkarzem a klubem na temat ewentualnego odejścia.

"Królewscy" kilkukrotnie wyciągali ręce po napastnika reprezentacji Polski. W 2013 roku zabrakło im determinacji i Lewandowski ostatecznie wybrał Bayern Monachium, ale po kilku latach snajper sam był zdecydowany na zmianę barw klubowych.

Reklama

W 2018 roku 30-letni wówczas Lewandowski zdawał sobie sprawę, że to ostatni gwizdek na odejście z Bayernu do innego wielkiego klubu. W tym celu w roli swojego agenta zatrudnił specjalistę od trudnych negocjacji, Piniego Zahaviego.

Rozmowy z władzami Bayernu spełzły jednak na niczym.

- Dwa lata temu był u mnie w gabinecie i mówił: Panie Hoeness, musi pan koniecznie porozmawiać z panem Zahavim. Odpowiedziałem: Mój następny wolny termin to 3 września - wspomina Hoeness w rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung". 

Szef Bayernu wyraźnie dał do zrozumienia, że nie zamierza sprzedawać Polaka, proponując termin spotkania... po zamknięciu okna transferowego. 

- Piłkarze muszą wiedzieć, że nie jesteś miękki. W przeciwnym razie negocjują z innymi klubami, zanim atrament wyschnie pod umową - dodał.

W przypadku Lewandowskiego Bayernowi udało się postawić na swoim do samego końca. Polski napastnik zaakceptował to, że pozostanie w Monachium i skupia się na śrubowaniu swoich strzeleckich rekordów. Jego umowa z Bayernem obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

WG

Dowiedz się więcej na temat: uli hoeness | Robert Lewandowski | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje