Reklama

Reklama

  • 1 .VfL Wolfsburg (12 pkt.)
  • 2 .Bayern Monachium (10 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (9 pkt.)
  • 4 .1. FSV Mainz 05 (9 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (8 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (7 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (7 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Bundesliga. Hiannick Kamba był już uznany za zmarłego, a on żyje

Piłkarz Hiannick Kamba zginął w wypadku samochodowym cztery lata temu, co potwierdzał akt zgonu. Okazuje się jednak, że on wciąż żyje. Taką informację podał "Bild", na który powołuje się "Super Express".

Do tragicznego zdarzenia miało dojść w styczniu 2016 roku. Podano, że Kamba zginął w wypadku samochodowym w Demokratycznej Republice Konga. Był akt zgonu.

Co w takim razie stało się naprawdę? Kamba miał już w 2018 roku zjawić się w ambasadzie Niemiec w Kinszasie, wyjaśniając, że wcale nie zginął, nie było wypadku samochodowego, a podczas wycieczki po DR Konga jego towarzysze zostawili go bez pieniędzy, dokumentów i telefonu.

W końcu, choć nie było to łatwe, udało mu się wrócić do Niemiec i teraz mieszka nieopodal Gelsenkirchen.

Pochodzący z Konga Kamba to były zawodnik juniorów Schalke 04, w których występował razem z Manuelem Neuerem. 

Reklama

W kolejnych latach jednak jego kariera nie potoczyła się tak dobrze jak Niemca i grał w amatorskich klubach. Ostatnim był VfB Huels.

Z doniesień "Bilda" wynika, że jego sprawę bada prokuratura w Essen. Oskarżonym nie jest 33-letni Kamba, a jego była żona, podejrzewana o wyłudzenie odszkodowania. Kobieta nie przyznaje się do winy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje