Reklama

Reklama

Bundesliga: Hertha Berlin - Bayern Monachium 0-4. Gol Roberta Lewandowskiego

Bayern Monachium wraca do gry po świątecznej przerwie. Piłkarze z Bawarii pewnie pokonali Herthę Berlin aż 4-0. "Bawarczycy" dali show w drugiej części gry, a jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski!

W pierwszej serii Bayern zremisował na własnym z boisku z Herthą 2-2, a w ostatnim meczu pomiędzy drużynami na berlińskim obiekcie triumfowała Hertha, której udało się wygrać 2-0. Od początku niedzielnego spotkania w jedenastce gospodarzy wystąpił Robert Lewandowski. Polski napastnik po zakończeniu pierwszej rundy przeszedł zabieg przepukliny pachwinowej, ale zdążył się wykurować na to spotkanie.

Bundesliga wznowiła rozgrywki po krótkiej przerwie. Liderem jest RB Lipsk, a Bayern zajmował 3. miejsce tracąc do "Die Bullen" cztery punkty. W wczorajszym spotkaniu piłkarzy z Lipska, dobrze zaprezentował się Timo Werner, który zdobył dwie bramki i przed rozpoczęciem meczu Bayernu, przewodził w klasyfikacji strzelców. 

Reklama

Spotkanie na Stadionie Olimpijskim w Berlinie oglądało trochę powyżej 70 tysięcy osób, licznie stawili się również fani Bayernu, którzy zajęli ok. 10 tysięcy miejsc. Elektryzująca atmosfera pozytywnie zadziała na piłkarzy. Już w 6. minucie spotkania Robert Lewandowski otrzymał podanie z głębi boiska, lecz nawet gdyby polski napastnik trafił do siatki, to bramka nie zostałaby uznana. Sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. 

Zgodnie z przypuszczeniami piłkarze z Monachium szybko zdobyli optyczną przewagę. Bayern pewnie rozgrywał piłkę, jednak w ich grze brakowało konkretów. Nieco uśpieni gospodarze zerwali się do ataku dopiero w 17. minucie. Dodi Lukebakio popędził w stronę pola karnego Bayernu. Początkowo radził sobie dobrze i minął rywala, jednak jego podanie zostało zablokowane. 

Gospodarze zmotywowani próbą swojego zawodnika nieco przycisnęli piłkarzy Hansiego Flicka. Marvin Plattenhardt wrzucił piłkę w pole karne. Tam najwyżej wyskoczył do niej Davie Selke i zdołał oddać strzał głową. Nie była to najlepsza próba Niemca, a futbolówka poszybowała wysoko nad poprzeczką.  

Niewykorzystana okazja mogła się bardzo szybko zemścić. Drużyna z Bawarii rozegrała składną akcję, po której Ivan Perisić uruchomił Lewandowskiego. Reprezentant Polski znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Herthy, lecz nie udało mu się umieścić piłki w siatce. "Lewy" minimalnie chybił. 

Piłkarze podkręcili tempo i po chwili zakotłowało się pod bramką Manuela Neuera. Ostatecznie Hertha nie sprawdziła czujności niemieckiego golkipera, a dorzucić piłkę w pole karne ponownie próbował Plattenhardt. Obie drużyny potrafiły dochodzić do podbramkowych sytuacji, lecz wykończenie ich było już większym problemem. Po chwili Lewandowski próbował oddać strzał głową. Polak trafił wprost w ręce Rune Jarsteina. 

Bayern złapał wiatr w żagle i w końcówce pierwszej połowy sprawiał lepsze wrażenie na boisku. Leon Goretzka dobrze zagrał do Alphonso Daviesa, a Kanadyjczyk momentalnie dograł piłkę w pole karne. Nabiegł na nią Philippe Coutinho i oddał strzał, który podobnie jak wcześniejsza próba "Lewego", został sparowany przez bramkarza gospodarzy. 

Druga część gry mogła się bardzo dobrze zaczął dla piłkarzy Bayernu. Bramkarz Herthy minął się z piłką po dośrodkowaniu, jednak z jego błędu nie skorzystali zawodnicy z Monachium. "Bawarczykom" udało się stłamsić rywali. Thomas Mueller dośrodkował futbolówkę w pole karne, doskoczył do niej Perisić i nie zdołał skierować futbolówki do siatki. 

Były zawodnik Inter Mediolan już po chwili miał dwie kolejne okazje na zdobycie gola. Najpierw próbował uderzyć nogą, a po chwili głową. W obu przypadkach dobrze interweniował Jarstein. Bayern nie odpuszczał i w końcu zawodnikom Flicka udało się trafić do siatki. Perisić zgrał futbolówkę do Muellera, a ten strzałem z kilku metrów pokonał bramkarza drużyny z Berlina. 

Goście mogli w ekspresowym tempie podwyższyć wynik spotkania. Do bramki trafił Lewandowski, jednak gol nie został uznany. Reprezentant Polski wybił piłkę z rąk Jarteinowi i sędzia podyktował faul. "Lewy" nie musiał długo czekać na kolejną okazję. W 72. minucie Lukas Kluenter faulował w polu karnym Goretzkę. Do wykonania "jedenastki" podszedł Lewandowski i w bardzo efektowny sposób pokonał bramkarza rywali. 

Hertha wyraźnie podłamana stratą bramki już po chwili otrzymała kolejny cios. Goretzka dograł precyzyjną piłkę do Thiago Alcantary, ten popędził w stronę bramki i mocnym uderzeniem dobił rywali. Dwie bramki w przeciągu zaledwie trzech minut! Dominacja "Die Roten" była coraz bardziej widoczna. Lewandowski świetnie uruchomił Coutinho, ten huknął i trafił w poprzeczkę. Nawet gdyby Brazylijczyk trafił do siatki, to gol nie byłby uznany, z powodu spalonego.  

Bezradni gracze z Berlina stali się niemal statystami dla poczynań Bayernu. Trafienie na swoje konto mógł wreszcie zapisać Perisić. Chorwat otrzymał dobre podanie z bocznej strefy boiska od Muellera i głową umieścił piłkę w siatce. Gospodarze zdołali na chwilę wrócić do żywych. Pascal Koepke wpadł w pole karne drużyny gości, lecz dobrze interweniował Neuer.

PA

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL