Reklama

Reklama

Bundesliga. Gikiewicz na liście życzeń Besiktasu

Najbliższego lata Rafał Gikiewicz może opuścić Bundesligę. Bramkarzem Unionu Berlin interesują się szefowie Besiktasu Stambuł. Mógłby tam liczyć na regularną grę.

Polak jest łakomym  kąskiem, bowiem 30 czerwca tego roku wygasa jego kontrakt. Jeśli nie podpisze nowej umowy, będzie do wzięcia za darmo. Skorzystać z tego zamierzają władze Besiktasu Stambuł. Poinformowała o tym na Twitterze turecka dziennikarka, Burcu Eken. 

Po zakończeniu tego sezonu szeregi 14-krotnego mistrza Turcji opuścić ma Loris Karius. Wszystko wskazuje na to, że wróci do Liverpoolu, z którego jest wypożyczony. Kibicom w całej Europie pozwolił się zapamiętać właśnie z gry w barwach "The Reds". W finale Ligi Mistrzów AD 2018 wskutek dwóch jego kuriozalnych błędów po Puchar Europy sięgnął Real Madryt.  

Reklama

Czy 32-letni Gikiewicz będzie zainteresowany przeprowadzką nad Bosfor? W styczniu odrzucił lukratywną ofertę z PSG. Mógł tam zarabiać cztery miliony euro za sezon, ale jako zmiennik Keylora Navasa. Nie przyjął oferty z prostego powodu - zależy mu na regularnej grze w piłkę. 

W Niemczech Gikiewicz przebywa od sześciu lat. Zawodnikiem Unionu pozostaje od lata 2018 roku, dokąd przeszedł z SC Freiburg. W tym sezonie na wszystkich frontach wystąpił 29 razy. W ośmiu spotkaniach zachował czyste konto. "Kicker" obliczył skuteczność jego parad na 68 proc., co daje mu piąte miejsce w ligowej klasyfikacji.  

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL