Reklama

Reklama

Bundesliga. DFL nie będzie karała za świętowanie goli

Niemiecka liga (DFL) nie będzie karać piłkarzy za złamanie społecznych zasad zbliżania się podczas świętowania goli. W sobotę 16 maja do gry wróciła Bundesliga po przerwie z powodu pandemii koronawirusa.

Przed rozpoczęciem gier zawodnicy byli instruowani, żeby utrzymywać odpowiedni dystans, ale nie będzie to ściśle przestrzegane.

Dedryck Boyata, obrońca Herthy Berlin, z radości pocałował kolegę z zespołu Marka Grujicia, kiedy stołeczna drużyna objęła prowadzenie w wyjazdowym meczu z TSG 1899 Hoffenheim.

"Jeśli chodzi o świętowanie goli, to było tylko jedynie wskazane w wytycznych, dlatego kary nie są konieczne" - stwierdził rzecznik DFL.

"Mam nadzieję, że ludzie z zewnątrz to zrozumieją. To była tylko rekomendacja" - powiedział Bruno Labbadia, trener Herthy.

"Mamy sześć negatywnych testów, ostatni raz przeszliśmy go w piątek. Emocje także są częścią tej gry. W innym wypadku nie ma w ogóle sensu wychodzić na boisko" - dodał.

Z kolei Vedad Ibišević, napastnik Herthy, splunął w polu karnym po niewykorzystanej sytuacji, co jest wbrew obecnym przepisom.

Natomiast jak można świętować bramkę pokazał Erling Haaland. 19-letni Norweg trafił do siatki dla Borussii Dortmund w meczu z Schalke 04 Gelsenkirchen, a następnie cieszył się z kolegami, ale zachowując odległość.

Reklama

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy