Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

Bundesliga: Borussia Dortmund - VfB Stuttgart 4-4

To był szalony pojedynek na Signal-Iduna Park! W meczu 28. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund zremisowała z VfB Stuttgart 4-4. W ostatnich 20 minutach padło aż sześć goli, sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a losy spotkania ważyły się do ostatnich jego sekund!

Od samego początku meczu do ataku ruszyli gospodarze. Wspierani przez 80 tysięcy kibiców już w pierwszych minutach stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji. W 2. minucie obok bramki Stuttgartu strzelał Shinji Kagawa, w 4. obrońcy odbili strzał Jakuba Błaszczykowskiego, a pięć minut po tym Sven Ulreich odbił groźny strzał Kagawy.

Piłkarze Bruno Labbadii przetrwali nawałnicę i sami postanowili spróbować szczęścia. Uderzali Gotoku Sakai i Tamas Hajnal, ale pierwszy strzał obronił Roman Weidenfeleller, a drugi przeszedł nad poprzeczką.

W 17. minucie po raz pierwszy do notesów reporterów trafił Robert Lewandowski. Piłka po jego strzale uderzyła jednego z piłkarzy gości i opuściła boisko. Chwilę później kibice na Signal-Iduna Park zamarli. Z czterech metrów strzelał Julian Schieber, ale przeniósł piłkę nad bramką!

Reklama

Po minucie piłka była już w polu karnym gości. Robert Lewandowski minął Ulreicha, ale jego strzał sprzed linii bramkowej wybił Georg Niedermeier. Napór Borussii nadal jednak trwał. W 24. minucie poprzeczka uratowała VfB po strzale Kevina Grosskreuza, a w 26. kolejny strzał pomocnika BVB obronił Ulreich.

W 33 minucie nic już nie było w stanie uratować gości przed stratą gola. Dośrodkowanie Marcela Schmelzera zgrał głową Sebstian Kehl, a Shinji Kagawa z kilu metrów kropnął pod poprzeczkę bramki Stuttgartu, zdobywając swoją 13. bramkę w sezonie.

Cztery minuty przed przerwą Ilkay Guendogan uderzył zza pola karnego, ale piłka przeleciała obok słupka.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnej akcji Polaków. Po podaniu Roberta Lewandowskiego hunkął Łukasz Piszczek, ale trafił tylko w słupek. Niezbyt długo rozpamiętywali tę sytuację piłkarze Borussii, gdyż w 49. minucie do siatki trafił trzeci z Polaków - Jakub Błaszczykowski. "Kuba" przyjął w polu karnym podanie od Matsa Hummelsa i strzałem po ziemi pokonał Ulreicha.

Po strzałach Piszczka i Błaszczykowskiego w 55. minucie oglądaliśmy groźne uderzenie z woleja Roberta Lewandowskiego. Napastnik reprezentacji Polski użył jednak za dużo siły i piłka poszybowała nad poprzeczką. Również za mocno uderzył w 58. minucie Błaszczykowski, który próbował zaskoczyć Ulreicha strzałem lewą nogą.

Stuttgart po stracie drugiej bramki nie poddał się i wciąż walczył o gola na Signal-Iduna Park. W 63. minucie potężnym strzałem w słupek zakończył swój wypad ofensywny duński obrońca, William Kvist, niebawem Weidenfellera postraszył uderzeniem obok słupka Vedad Ibisević.

Bośniak w końcu pokonał bramkarza Borussii. Po kapitalnej akcji z Niedermeierem trafił do siatki w 71. minucie, zdobywając bramkę kontaktową dla swojej drużyny.

Borussia atakowała, ale pod polem karnym gości brakowało skuteczności Juergena Kloppa. Tej nie zabrakło za to podopiecznym Bruno Labbadii. W 77. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Julian Schieber. Uciekł najpierw Piszczkowi, potem Kehlowi, minął Weidenfellera i wślizgiem skierował piłkę do siatki.

Zanim gracze z Dortmundu zdążyli zareagować, dostali kolejny cios. Po stracie piłki przez Kehla ruszyła akcja gości. Piłkę na lewym skrzydle otrzymał Schieber i mocnym strzałem po ziemi pokonał Weidenfellera po raz drugi w ciągu zaledwie dwóch minut!

W kolejnej akcji bliska gola na 3-3 była Borussia, jednak Ulreich odbił mocny strzał Lewandowskiego. Remis mieliśmy jednak w 82. minucie. Po precyzyjnym strzale zza pola karnego w objęciach kolegów utonął Mats Hummels, który zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie!

Borussia rzuciła na szalę całą swoją ambicję i za wszelką cenę chciała zdobyć gola numer 4. W 85. minucie Lewandowski wyciągnął z bramki Ulreicha, ale strzał Polaka zablokował jeden z obrońców. Po rzucie rożnym gospodarze jednak dopięli swego, trafiając do bramki po raz czwarty. Bohaterem Dortmundu został Ivan Perisić, który dośrodkowanie z rzutu rożnego zamienił na fenomenalny strzał z woleja. Chorwat po tym golu dał się ponieść emocjom. Z radości zdjął koszulkę i wyrzucił ją w trybuny, w kierunku fetujących kibiców. Nie spotkał się ze zrozumieniem arbitra i zarobił żółtą kartkę.

Wydawało się, że Borussia dowiezie zwycięstwo do końca, ale w ostatnich sekundach zabrakło szczęścia i koncentracji w obozie gospodarzy. W doliczonym czasie gry po katastrofalnym błędzie Hummelsa i Schmelzera, którzy przewrócili się w polu karnym, do piłki dopadł Christian Gentner i wpakował piłkę pod poprzeczkę, uciszając Signal-Iduna Park. Borussia zamiast dopisać sobie trzy punkty, musiała się zadowolić zaledwie jednym oczkiem.

Borussia Dortmund - VfB Stuttgart 4-4 (1-0)

Zobacz raport meczowy: składy, zmiany, kartki i strzelcy bramek

Wyniki, terminarz i tabela Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje