Reklama

Reklama

Bundesliga: Borussia Dortmund - 1. FC Union Berlin 5-0 w 20. kolejce

Borussia Dortmund pokonała na Signal Iduna Park Union Berlin aż 5-0 w 20. kolejce Bundesligi. Z dwóch Polaków, którzy wystąpili w tym meczu powody do zadowolenia miał tylko Łukasz Piszczek, natomiast Rafał Gikiewicz chciałby o nim jak najszybciej zapomnieć. Jadon Sancho przeszedł do historii Bundesligi, a Erling Haaland znowu strzelał gole.

Borussia bardzo szybko objęła dwubramkowe prowadzenie.

W 13. minucie Jadon Sancho uderzył z pola karnego, piłka po rykoszecie przelobowała zdezorientowanego Gikiewicza.

Tym samym młody Anglik przeszedł do historii. To był jego 25. gol w Bundeslidze i został pierwszym piłkarzem w jej historii, który dobił do tej granicy przed 20. urodzinami.

Pięć minut później z prawej strony dośrodkował Julian Brandt, a Erling Haaland z bliska skierował piłkę do siatki. To już szóste trafienie Norwega, odkąd w styczniu przeprowadził się na Signal Iduna Park z RB Salzburg.

Reklama

Na 3-0 podwyższył w 68. minucie Marco Reus. Niemiec wykorzystał rzut karny.

Dwie minuty później padł kolejny gol dla Borussii. Szybka akcja gospodarzy, Haaland zagrał na prawą stronę do Sancha, a młody Anglik dośrodkował do Axela Witsela, który pokonał Gikiwicza.

W 76. minucie drugą bramkę w sobotę, a już siódmą w Bundeslidze, strzelił Haaland. Akcja gospodarzy zaczęła się po stracie rywala pod bramką BVB. Dortmundczycy wyprowadzili zabójczą kontrę, w polu karnym Brandt wycofał piętą do Norwega, który uderzył z pierwszej piłki, a Gikiewicz przepuścił ten strzał pod pachą.

Minutę później Haaland opuścił murawę.

Pawo

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL