Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (42 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (35 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (32 pkt.)
  • 4 .VfL Wolfsburg (32 pkt.)
  • 5 .Borussia Moenchengladbach (31 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (30 pkt.)
  • 7 .Borussia Dortmund (29 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)

Bundesliga. Bayern zagra w Moenchengladbach

W piątkowym meczu 15. kolejki niemieckiej ekstraklasy Bayern Monachium czeka poważny sprawdzian. Broniący tytułu Bawarczycy zmierzą się na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach, której nie potrafili ostatnio zdominować tak, jak innych rywali.

Borussia Park to nie jest ulubiony stadion monachijczyków. Od października 2014 roku, a więc od pierwszego sezonu Roberta Lewandowskiego w Bayernie, mistrz Niemiec grał tam sześć razy i tylko dwa spotkania wygrał. W pozostałych raz zremisował i poniósł trzy porażki.

Reklama

Zresztą zespół z Moenchengladbach jest groźny dla Bayernu nie tylko u siebie. Uwzględniając także mecze w Monachium w tym samym okresie, bilans jest idealnie remisowy: oba zespoły mają po pięć zwycięstw, dwa razy był remis. W tych 12 spotkaniach Lewandowski zdobył tylko trzy bramki.

- To napastnik światowej klasy, który nie potrzebuje wielu okazji, żeby zdobywać bramki. Będzie sobie szukał miejsca, a żeby obronić się przed takim graczem trzeba mieć bardzo udany dzień. Mamy jednak świetnych środkowych obrońców, którzy muszą sprostać temu wyzwaniu - powiedział trener Borussii Moenchengladbach Marco Rose.

Polak jest w znakomitej formie. W ostatnich czterech meczach zdobył siedem goli, a łącznie od początku sezonu w Bundeslidze ma ich 19. Coraz częściej mówi się o tym, że pobije rekord Gerda Muellera, który rozgrywki 1971/72 zakończył z 40 bramkami.

- Rekord Gerda Muellera upadnie w tym sezonie. Jestem przekonany, że Lewandowski poprawi to osiągnięcie - mówił w tym tygodniu były reprezentant Niemiec Lothar Matthaeus.

Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby w piątek to gospodarze pierwsi trafili do siatki. Bayern musiał odrabiać straty w każdym z ostatnich ośmiu ligowych meczów. Podopiecznym Hansiego Flicka udało się to jednak bez wyjątku: odnieśli pięć zwycięstw i trzykrotnie zremisowali.

Zarówno Bayern, jak i Borussia zakwalifikowały się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Klub z Moenchengladbach rywalizował w grupie z Realem Madryt, Interem Mediolan i Szachtarem Donieck.

- W tych rozgrywkach zbieraliśmy doświadczenie przeciwko najlepszym zespołom. Teraz musimy je wykorzystać w najbliższym meczu, bo rywalizując z takim rywalem jak Bayern trzeba mieć odpowiednie podejście. Potrzebne nam jest przekonanie, że możemy coś ugrać. Stać nas na to, żeby zranić Bayern i go pokonać - ocenił Rose.

Monachijczycy mają 33 punkty i prowadzą w tabeli, natomiast Borussia jest sklasyfikowana na siódmej pozycji z dorobkiem 21 "oczek".

Mecz w Moenchengladbach rozpocznie się w piątek o godzinie 20.30. W razie porażki Bayernu nowym liderem może zostać mający 31 pkt RB Lipsk, jednak musiałby w sobotę o 18.30 pokonać u siebie czwartą Borussię Dortmund - 25 pkt. Piłkarzem gości jest Łukasz Piszczek.

Zajmujący trzecie miejsce Bayer Leverkusen - 28 pkt tego dnia o 15.30 podejmie Werder Brema (14. miejsce i 14 pkt). O tej samej porze w Gelsenkirchen rozpocznie się mecz Schalke 04 z Hoffenheim, w którym zamykający tabelę gospodarze mogą wyrównać niechlubny rekord Bundesligi - 31 kolejnych spotkań bez zwycięstwa.

W niedzielę natomiast wystąpią trzy drużyny, mające w kadrach Polaków. O 15.30 Augsburg (bramkarz Rafał Gikiewicz oraz obrońca Robert Gumny) podejmie VfB Stuttgart (Marcin Kamiński), a o 18 Hertha Berlin (Krzysztof Piątek) zmierzy się na wyjeździe z Arminią Bielefeld.(PAP)

mm/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje