Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (36 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (32 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (29 pkt.)
  • 4 .Borussia Dortmund (29 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (26 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (26 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (25 pkt.)

Bundesliga. Bayern - Nuernberg 3-0. Znowu dwa gole Lewandowskiego

Czy wyraźne zwycięstwo ze słabą Norymbergą (3-0) oznacza, że Bayern Monachium wyszedł już z kryzysu? Klasą dla siebie był po raz kolejny Robert Lewandowski, strzelec dwóch goli dla Bawarczyków. Jeszcze jednego dołożył Franck Ribery. Po 5-1 z Benficą Lizbona w Lidze Mistrzów oraz 2-1 z Werderem Brema w poprzedniej kolejce Bundesligi to trzecie zwycięstwo z rzędu podopiecznych Niko Kovacza.

Bawarski zespół zajmował przed meczem dopiero czwarte miejsce w tabeli z 24 punktami i do prowadzącej Borussii Dortmund tracił dziewięć "oczek". - Ostatnie tygodnie były dla nas wyjątkowo trudne. Straciliśmy wiele punktów, tracąc bramki w końcówkach meczów, które wygrywaliśmy. Mieliśmy problemy z koncentracją, ale wydaje się, że powoli wychodzimy z tego kryzysu. Wszystko jest na dobrej drodze i w sobotę musimy kontynuować passę wygranych - powiedział napastnik mistrzów Niemiec Robert Lewandowski w rozmowie z dziennikiem "Bild".

Reklama

Polak w ostatnich 12 meczach ligowych strzelił siedem goli i zaliczył cztery asysty. Ostatnio wziął udział w spotkaniu rady zespołu z trenerem Bayernu Niko Kovaczem. - W takiej sytuacji trzeba analizować, rozmawiać i wymieniać się uwagami. Korzystnie jest wymienić spostrzeżenia i usłyszeć inną opinię. Po rozmowie wszyscy poczuliśmy ulgę i teraz wszyscy możemy iść dalej w tym samym kierunku - przyznał Lewandowski.

Polak potrzebował zaledwie dziewięciu minut, aby wpisać się na listę strzelców. Po dośrodkowaniu Kimmicha z rzutu rożnego, Lewandowski wyskoczył najwyżej i pewnie pokonał bramkarza gości.

Bayern od początku przycisnął ekipę z Norymbergi (obydwa miasta dzieli zaledwie 160 km, więc to takie... małe derby południowych Niemiec), praktycznie nie schodząc z połowy rywali. Kolejną okazję miał Lewandowski w 23. minucie po ładnej, zespołowej akcji Thomasa Muellera i Serge'a Gnabry'ego. Polak dostał dobrą piłkę w polu karnym, ale strzelił nad poprzeczką. Wcześniej dobrą okazję na podwyższenie wyniku miał Franck Ribery, ale Fabian Bredlow nie dał się zaskoczyć.

Co się odwlecze... W 27. minucie Goretzka znakomicie uderzył zza pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła pod nogi polskiego napastnika, który tylko dopełnił formalności strzałem obok bezradnego bramkarza. Goście myśleli, że Polak był na spalonym, jednak bramka została zdobyta całkiem prawidłowo. To już dziewiąty gol Lewandowskiego w tym sezonie w Bundeslidze, zaś licząc wszystkie rozgrywki - dziewiętnasty. Co więcej, od miesiąca (a mówić dokładniej od 7 listopada) Polak trafiał do siatki po cztery razy w Lidze Mistrzów i w lidze niemieckiej. Zawsze podwójnie. To jego nowa specjalność!

"Lewy" zapisał się dziś w historii także dzięki temu, że zaliczył 50. występ w Bundeslidze, w którym zdobywa więcej niż jednego gola. Pod tym względem w dziejach lepsi byli tylko  Gerd Mueller (87) i Jup Heynckes (51).

Mimo dwubramkowego prowadzenia, Bawarczycy nie schodzili z połowy gości, mając ochotę na kolejne trafienia. Czy dlatego, że do meczu z Norymbergą Bayern miał mało chwalebny bilans meczów u sienie w tym sezonie? Zaledwie 9 punktów na 18 możliwych? Pewnie nie tylko. Ekipa Niko Kovacza chciała pokazać, że najtrudniejsze dni ma już za sobą, a wysokie zwycięstwo jest tego potwierdzeniem. Jednocześnie stało się jasne, że drużyna z Norymbergi nie ma szans na pierwsze zwycięstwo w lidze od końca września i szóstej kolejki.

Przed drugą połową służby porządkowe musiały najpierw poradzić sobie z serpentynami, które zalegały wokół boiska.

Bayern nie przestawał atakować, a Bredlow znowu miał wiele pracy. Zaraz po wznowieniu gry Lewandowski mógł po raz kolejny zapisać się w protokole, tym razem jako asystent. Jego podania nie wykorzystał jednak Kimmich. Ale i tak trzecia bramka padła dość szybko. Zaczęło się od złego wybicia bramkarza i szybkiej reakcji Bayernu. Mocne uderzenie Gnabry'ego Bredlow jeszcze zdołał odbić, ale przy dobitce Ribery'ego był już bezradny. To pierwszy gol Francuza w lidze, a biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki - drugi w tym sezonie.

W 65. minucie goście wypracowali sobie pierwszą groźniejszą okazje w tym meczu. Po podaniu Godena uderzał Kerk, ale wywalczył tylko rzut rożny. W odpowiedzi, znakomitą okazję miał też Kingsley Coman, który pojawił się na boisku za Ribery'ego. Piłka przeszła tuż obok słupka. Ostatniej szansy nie wykorzystał Kimmich, więc do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.      

Bayern Monachium - FC Nuernberg 3-0 (2-0)

1-0 Lewandowski (9.)

2-0 Lewandowski (27.)

3-0 Ribery (56.)

Bayern: Neuer - Rafinha, Sule, Boateng, Alaba - Goretzka (63. Thiago Alcantara), Kimmich - Gnabry (75. Wagner), Muller, Ribery (63. Coman) - Lewandowski.

Nuernberg: Bredlow - Goden, Bauer, Margreitter, Muhl, Leibold - Erras (84. Ewerton Almeida), Rhein (70. Petrak) - Vura, Kerk (69. Zrelak), Ishak.


Remigiusz Półtorak, MB

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje