Reklama

Reklama

Bundesliga. Bayern Monachium - Hertha Berlin 4-3 w trzeciej kolejce. Cztery gole Roberta Lewandowskiego!

Robert Lewandowski strzelił cztery gole, a Bayern Monachium na Allianz Arena pokonał Herthę Berlin 4-3 w meczu zamykającym trzecią kolejkę Bundesligi. W 68. minucie na murawie pojawił się Krzysztof Piątek, który zaliczył asystę.

W klasyfikacji strzelców "Lewy" ma już pięć trafień i ustępuje o jedno Andrejowi Kramariciowi z TSG 1899 Hoffenheim. Najlepszy piłkarz UEFA po raz piąty w karierze strzelił cztery albo więcej goli we wszystkich rozgrywkach, licząc też reprezentację Polski.

Od początku niedzielnego spotkania zarysowała się wyraźna przewaga monachijczyków. Lewandowski szansę na pierwszego gola miał w dziewiątej minucie. Strzał polskiego napastnika z kilku metrów sparował jednak Alexander Schwolow.

Po kwadransie odpowiedzieli goście. Jhon Cordoba w sytuacji sam na sam trafił nawet do siatki, ale Kolumbijczyk był na spalonym.

Reklama

Bayern kolejną okazję miał w 25. minucie. Joshua Kimmich znalazł podaniem Serge'a Gnabry'ego, który strzelając z ostrego kąta posłał piłkę w boczną siatkę.

Natomiast w 36. minucie Thomas Mueller skierował piłkę głową do siatki z pięciu metrów, po dośrodkowaniu Chrisa Richardsa, któremu podawał Lewandowski, ale po chwili okazało się, że Niemiec był na minimalnym spalonym.

Pięć minut przed przerwą Bayern objął w końcu prowadzenie. Co prawda najpierw "główkę" Lewandowskiego w dobrym stylu do boku sparował Schwolow, ale piłkę przejął Gnabry i wycofał do polskiego napastnika, który tym razem już trafił do siatki. To był setny gol "Lewego" na Allianz Arenie w Bundeslidze.

Po zmianie stron gospodarze bardzo szybko podwyższyli prowadzenie. W 51. minucie z prawej strony dośrodkował Richards, a Lewandowski przyjęciem piłki zgubił Vladimira Daridę i następnie uderzył z około 16 metrów, trafiając tuż przy słupku. 20-letni Amerykanin zanotował pierwszą asystę w barwach Bawarczyków.

Hertha odpowiedziała bramką w 59. minucie. Po dośrodkowaniu Matheusa Cunhi z rzutu wolnego, Cordoba wygrał walkę w powietrzu i posłał piłkę do siatki. Manuel Neuer próbował jeszcze interweniować, dotknął futbolówkę ręką, ale nie zdołał zapobiec nieszczęściu.

W 68. minucie na murawie pojawił się Piątek, który zastąpił Deyovaisio Zeefuika. Trzy minuty później był już remis. Cunha zdecydował się na szarżę, na linii pola karnego wymienił podania z Piątkiem, a następnie w sytuacji sam na sam nie dał szans Neuerowi.

Sprawy w swoje ręce próbował wziąć Lewandowski. Najlepszy napastnik Bundesligi w 76. minucie uderzył z rzutu wolnego, ale Schwolow zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.

10 minut przed końcem Bayern miał wyśmienitą okazję, by odzyskać prowadzenie. Po wrzutce z rzutu rożnego nie trafił jednak w bramkę będący sam w polu karnym Corentin Tolisso.

W 83. minucie Piątek stracił piłkę pod polem karnym gospodarzy, którzy wyszli z szybką kontrą, ale kończący atak Gnabry posłał futbolówkę tylko w boczną siatkę. Minutę później Piątek zobaczył żółtą kartkę za faul na Leonie Goretzce. Bawarczycy wykorzystali stały fragment gry w 85. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował David Alaba, Mueller zgrał piłkę z woleja, a z bliska do siatki posłał ją Lewandowski.

To nie był jednak koniec. Hertha wyrównała na 3-3 w 88. minucie. Z lewej strony dośrodkował Maximilian Mittelstädt, a wprowadzony dosłownie sekundy wcześniej Jessic Gaïtan Ngankam strzałem głową pokonał Neuera.

Bayern zadał ostateczny cios w trzeciej minucie doliczonego czasu. I zrobił to oczywiście Lewandowski, który pewnie wykorzystał rzut karny po faulu na nim, posyłając piłkę w narożnik i choć Schwolow go wyczuł, to nie miał szans na skuteczną obronę. Polaka sfaulował Mittelstädt, łapiąc za rękę i ściągając podczas wyskoku. Na sam koniec "Lewy" zobaczył jeszcze żółtą kartkę.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Paweł Pieprzyca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL