Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (52 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (50 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (45 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (39 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (33 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (33 pkt.)

Bundesliga: Bayern Monachium - Eintracht Frankfurt 4-1. Lewandowski nie grał

Robert Lewandowski przesiedział cały mecz na ławce, a Bayern Monachium, w rezerwowym składzie, wypunktował 4-1 Eintracht Frankfurt w 32. kolejce Bundesligi.

Bayern dawno już cieszył się z mistrzostwa Niemiec, więc trener Jupp Heynckes może rotować składem, w kontekście dwumeczu z Realem Madryt o finał Ligi Mistrzów. Na mecz z Eintrachtem szkoleniowiec Bawarczyków w wyjściowej jedenastce pozostawił zaledwie trzech piłkarzy, którzy rozpoczynali środowy pojedynek z "Królewskimi". To Sven Ulreich, Mats Hummels i Joshua Kimmich. Pozostali wylądowali na ławce rezerwowych, jak choćby Lewandowski, albo na trybunach.

Reklama

Spotkanie miało dodatkowy smaczek, bo naprzeciwko Heynckesa, na ławce Eintrachtu, usiadł Niko Kovacz, który po sezonie zastąpi tego pierwszego w roli szkoleniowca Bayernu.

Po 10. minutach Luka Jović sprawdził czujność Ulreicha nie do końca udanym strzałem zza pola karnego. W odpowiedzi Meritan Shabani próbował "dokręcić" piłkę w okienko bramki gości, ale nieznacznie przestrzelił. Bramkarza Eintrachtu Lukasza Hradecky'ego nie pokonał też Sandro Wagner.

W 40. minucie przyjezdni mieli bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia. Mijat Gacinović pomylił się jednak o centymetry, strzelając z kilkunastu metrów. Dwie minuty później Ulreich uratował Bayern, gdy zatrzymał pędzącego od połowy boiska Jovicia.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gościach jeszcze przed przerwą. Kimmich idealnie zagrał w pole karne do Sandro Wagnera. Ten wyłożył piłkę na 11. metr, a debiutujący w Bundeslidze Niklas Dorsch bez problemu posłał piłkę do siatki i ucieszył pełne trybuny na Allianz Arena.

Po przerwie goście dążyli do wyrównania, lecz brakowało im szczęścia w kilku sytuacjach. Powinien ich skarcić Wagner, ale, zupełnie niepilnowany, niecelnie uderzył głową.

W 70. minucie Marco Fabian dopadł do idealnie wyłożonej na 16. metr piłki i uderzył. Na drodze zmierzającej do bramki Bayernu futbolówki stanął jednak Niklas Suele, przyjmując to uderzenie na "podbrzusze".

Sześć minut później nieskuteczni goście zostali skarceni po raz drugi. Wagner pokonał Hradecky'ego strzałem w krótki róg po akcji Sebastiana Rudego.

Ale podopieczni Niko Kovacza nie złożyli broni i dwie minuty później zdobyli kontaktową bramkę. Sebastien Haller z bliska wepchnął piłkę do siatki po niefortunnej interwencji Hummelsa, który nie zdołał przeciąć dośrodkowania.

W 87. minucie kontra Bayernu zakończyła się indywidualną szarżą i bramką Rafinii na 3-1. Po chwili "setkę" zmarnował Corentin Tolisso uderzając z kilku metrów wprost w bramkarza gości, a rywali dobił Suele.

Eintracht przegrał trzeci mecz z rzędu i powoli wymyka mu się szansa na grę w europejskich pucharach z rozgrywek Bundesligi. Inna droga do Europy wiedzie przez Puchar Niemiec. 19 maja w finale Eintracht zagra z Bayernem.

WS

Bayern Monachium - Eintracht Frankfurt 4-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Niklas Dorsch (43.), 2-0 Sandro Wagner (76.), 2-1 Sebastien Haller (78.), 3-1 Rafinha (87.), 4-1 Niklas Suele (90.)

Zobacz raport meczowy

Bundesliga: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Bayern Monachium | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje