Reklama

Reklama

  • 1 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (6 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (4 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (4 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (4 pkt.)
  • 6 .DSC Arminia Bielefeld (4 pkt.)
  • 7 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (3 pkt.)

Borussia - Schalke 4-0. Haaland wciąż strzela i udziela kuriozalnego wywiadu

29 minut potrzebował Erling Haaland, by zdobyć bramkę po wznowieniu rozgrywek Bundesligi. Po spotkaniu zaś udzielił wywiadu, który szybko stał się hitem internetu.

Borussia w sobotę nie miała żadnych problemów z pokonaniem Schalke. Choć na Signal Iduna Park musiała radzić sobie bez wsparcia własnych kibiców, to nie było to dla BVB żadnym problemem. 

Reklama

Dortmundczycy wygrali 4-0, a wynik spotkania w 29. minucie otworzył Erling Haaland, finalizując podanie Thorgana Hazarda. 

Rewelacyjny Norweg ma już na koncie 10 bramek zdobytych zaledwie w dziewięciu ligowych spotkaniach. W Bundeslidze trafia do bramki rywala średnio co 60 minut!

A przecież skuteczność w Bundeslidze jest tylko potwierdzeniem kapitalnej formy 19-latka. Zawodnik, który pierwszą część sezonu spędził w Red Bull Salzburg ma już na koncie w tym sezonie 41 bramek i zaledwie 34 rozegranych spotkań!

Jednak w Niemczech tyle samo, co o skuteczności Haalanda mówi się o dziwnym wywiadzie, którego udzielił po spotkaniu z Schalke. Norweg wyglądał, jakby założył się z kimś, że powie jak najmniej słów do kamery. Łącznie wydusił ich z siebie 11.

- Dlaczego nie? - zapytał dziennikarza w odpowiedzi na pytanie, dlaczego piłkarze po spotkaniu podeszli "podziękować" pustym trybunom.

- Czy to była jakaś wiadomość? - dopytał reportem beIN Sports

- Tak - usłyszał w odpowiedzi. - Dla kogo? - Dla fanów - odpowiadał krótko Haaland.

Nagranie z lakonicznym Norwegiem błyskawicznie podbija sieć. Nic dziwnego, że Haaland zyskał przydomek "zimnokrwistego snajpera"!


WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje