Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (19 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (18 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (16 pkt.)
  • 4 .SC Freiburg (16 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (15 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (13 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (12 pkt.)
  • 8 .RB Lipsk (11 pkt.)

Borussia Mönchengladbach rozprawiła się z imienniczką z Dortmundu

Gol i czerwona kartka to było zbyt wiele dla Borussii Dortmund, która bez kontuzjowanego Erlinga Haalanda przegrała 0-1 z Borussią Mönchengladbach. Nieznacznie, ale na boisku przewaga jej imienniczki była wyraźna. Były trener Gladbach Marco Rose został pokonany.

Borussia Mönchengladbach, jeszcze nie tak dawny uczestnik rywalizacji w Lidze Mistrzów i to w bardzo trudnej grupie z Realem Madryt, Interem Mediolan czy Szachtarem Donieck, teraz niemieckim klasykiem z imienniczką z Dortmundu musiała wydobywać się ze strefy spadku. Gladbach zmieniło się bardzo w ostatnim półroczu, zmienił się także jego trener i to jest jedna z przyczyn. 

BMG opuścił nagle Marco Rose i przeniósł się właśnie do Dortmundu. Wywołało to spore zamieszanie w Mönchengladbach, a kochany tu niegdyś trener nie jest teraz tak miło przyjmowany.

Reklama

To była dodatkowa motywacja Gladbach do walki z Borussią Dortmund, z którą wielokrotnie toczyło już ono wspaniałe, okraszone wieloma bramkami pojedynki. A w tym sezonie obie ekipy też dość rzadko zachowują czyste konto.

Borussia Mönchengladbach vs Borussia Dortmund

Borussia Dortmund w obecnym sezonie spisuje się lepiej, ale grała bez Marko Reusa i Norwega Erlinga Haalanda. Blondwłosa gwiazda BVB ma kontuzję mięśniową, a bez niego siła rażenia Borussii Dortmund w ofensywie była ograniczona. Borussia Mönchengladbach miała tę siłę większą, a na dodatek dopisało jej szczęście.

Akcja bramkowa Denisa Zakarii była bowiem równie piękna, co przypadkowa. Źle przyjęta odbita piłka wróciła do Szwajcara, którego przecież klub z Mönchengladbach chciał latem sprzedawać. Zakaria wykonał wyrok na niefrasobliwej obronie i BMG prowadziła 1-0. A krótko potem rywale z Dortmundu grali w dziesiątkę.

Sędzia wyrzucił z boiska Mahmouda Dahouda za dość wątpliwy faul. Gracz z Dortmundu musiał może zrazić arbitra jakimś gestem czy słowem, bo reakcja sędziego była stanowcza. Gestem usuwał gracza z boiska po drugiej żółtej kartce i to bezdyskusyjnie. Bez niego i ze straconym golem Borussia Dortmund wyraźnie już ustępowała pola imienniczce.

Pod koniec meczu, w doliczonym już czasie, Thorgen Hazard miał jednak świetne okazje na wyrównanie. Wtedy zapewne kibice BVB żałowali, że nie ma na boisku Haalanda

Borussia Mönchengladbach - Borussia Dortmund 1-0 (1-0)

Bramka: 1-0 Zakaria (37.)

Czerwona kartka: Dahoud (40., dwie żółte)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje