Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (82 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (69 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (66 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (65 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (63 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (52 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (49 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (48 pkt.)

Borussia Dortmund - VfL Wolfsburg 2-3. Gol Błaszczykowskiego nie wystarczył

Borussia Dortmund sensacyjnie przegrała 2-3 z VfL Wolfsburg w meczu 16. kolejki Bundesligi. Duży wpływ na przebieg spotkania miała skandaliczna decyzja arbitra, który w 35. minucie pokazał czerwoną kartkę Marcelowi Schmelzerowi i podyktował rzut karny dla "Wilków". Dla gospodarzy jedną z bramek zdobył Jakub Błaszczykowski.

Borussia, która przed tygodniem wywiozła remis z Monachium, tym razem liczyła że łatwo wzbogaci się o trzy punkty kosztem słabego w tym sezonie Wolfsburga. Początek meczu zapowiadał taki scenariusz. Już w 6. minucie Marco Reus kopnął piłkę z wolnego, tak że wpadła ona do bramki. Udział przy tej bramce miał też Robert Lewandowski, który ruszył do piłki, ale nie zdołał jej sięgnąć głową. Na pewno jednak zdezorientował nieco bramkarza rywali. Inna sprawa, że Polak był na minimalnym spalonym i arbiter mógł uznać, że brał czynny udział w grze i gola nie zaliczyć.

Reklama

Szybko uzyskane prowadzenie za bardzo uspokoiło mistrzów Niemiec i nagle mecz wymknął się im spod kontroli. Marcel Schmelzer został trafiony w nogę na linii bramkowej, a arbiter uznał, że zagrał ręką. Pokazał mu czerwoną kartkę i podyktował "11" dla Wolfsburga. Jej pewnym egzekutorem był Diego.

Zanim gospodarze zdołali ochłonąć po stracie prowadzenia, dostali drugi cios. Tym razem piłkę do siatki posłał Naldo, który popisał się ładnym strzałem z woleja, po rozegraniu rzutu wolnego przez Diego.

W 61. minucie arbiter wynagrodził nieco krzywdy gospodarzom i za dotknięcie piłki ręką przez Simona Kjaera przyznał Borussii rzut karny. Piłkę na 11. metrze ustawił Jakub Błaszczykowski i pewnym strzałem posłał ją do siatki zupełnie myląc bramkarza. 

Wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem, ale nic z tego. To goście ruszyli do ataku. Diego znalazł się sam przed bramkarzem, ale spudłował. Za moment Diego podał do Basa Dosta, a Holender w sytuacji sam na sam już się nie pomylił.

Obrońcy tytułu zajmują w tabeli trzecie miejsce z dorobkiem 27 punktów. Szansy na zrównanie się z nimi nie wykorzystali piłkarze Schalke 04 Gelsenkirchen, którzy przegrali 1-3 z VfB Stuttgart. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Bośniak Vedad Ibisevic, który ma już na koncie 10 trafień i przewodzi klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Bundesligi (Lewandowski zdobył dziewięć goli). Obie ekipy kończyły mecz w dziesiątkę po czerwonych kartkach dla Japończyka Gotoku Sakai (Stuttgart) i Amerykanina Jermaine'a Jonesa.

Lider Bayern Monachium odniósł 13. zwycięstwo w sezonie. Tym razem okazał się na wyjeździe lepszy od FC Augsburg - wygrał 2-0 po golach Thomasa Muellera z rzutu karnego oraz powracającego do pełni zdrowia Mario Gomeza. Bawarczycy mają już 14 punktów przewagi nad Borussią i 11 nad drugim Bayerem Leverkusen, który w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Hannoverem Artura Sobiecha.

Tego dnia szansę na występ będzie miał kolejny Polak w Bundeslidze - Eugen Polanski. Jego Mainz zagra w Moenchengladbach z Borussią.

W jedynym piątkowym spotkaniu Hamburger SV pokonał Hoffenheim 2-0, a obie bramki zdobył były piłkarz Lecha Poznań Łotysz Artjoms Rudnevs.

Bundesliga - wyniki, strzelcy bramek, składy, tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje