Reklama

Reklama

  • 1 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (6 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (4 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (4 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (4 pkt.)
  • 6 .DSC Arminia Bielefeld (4 pkt.)
  • 7 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (3 pkt.)

Borussia Dortmund gra z HSV o historyczny początek sezonu

Od 2001 roku piłkarze Borussii Dortmund nie mieli tak dobrego początku sezonu jak w tym roku. Odnieśli cztery zwycięstwa i są jedyną ekipą niemieckiej Bundesligi, która nie straciła jeszcze punktów. W sobotę u siebie podejmą Hamburger SV.

Jeśli zespół trenera Juergena Kloppa i teraz zwycięży, to zanotuje najlepszy w historii klubu start, bo jeszcze nigdy nie wygrała pierwszych pięciu meczów. Zadanie jest jednak trudne. Hamburger SV, który będzie mógł już skorzystać z niedawno kontuzjowanego Rafaela van der Vaarta, potrzebuje punktów. W czterech spotkaniach uzbierał ich tylko cztery.

Reklama

Pod znakiem zapytania stoi występ Jakuba Błaszczykowskiego, który wrócił do Dortmundu po meczach kadry narodowej z urazem więzadła w kolanie. Bardziej prawdopodobny jest udział spotkaniu Roberta Lewandowskiego, który nie pojechał z "Biało-czerwonymi" do San Marino, tylko po potyczce z Czarnogórą (1-1), w której zdobył gola, wrócił wcześniej do Niemiec, by poddać się leczeniu.

- Przez kilka dni Robert trenował indywidualnie, ale już wrócił do zajęć z drużyną, więc mam nadzieję, że w sobotę będę mógł na niego postawić. Nie wiadomo jeszcze, co z Kubą. Decyzja zostanie podjęta w ostatniej chwili - powiedział Klopp.

Magazyn piłkarski "Kicker" awizował jednak obu Polaków w składzie Borussii.

Ostatnie starcie BVB z ekipą z Hamburga pamięta przede wszystkim Lewandowski. Najskuteczniejszy strzelec wicemistrza Niemiec właśnie wówczas otrzymał jedyną czerwoną kartkę odkąd gra w Bundeslidze. Najpierw sfaulował rywala, a później wdał się w przepychanki z van der Vaartem. Sędzia nie wytrzymał i wyciągnął kartonik. Borussia przegrała 1-4. 

Obecnie prowadzi w tabeli, ma dwa punkty przewagi nad Bayernem Monachium, który na Allianz Arenie podejmie Hannover 96. Bawarczycy nieoczekiwanie w ostatniej kolejce zremisowali 1-1 z SC Freiburg, a pod wodzą Josepa Guardioli nie mogą odnaleźć rytmu z rundy wiosennej.

Nie pomagają w tym kontuzje. W sobotę nie zagrają Mario Goetze, Thiago Alcantara i Javi Martinez.

- To nie będzie żadne wytłumaczenie. Z Hannoverem 96 musimy wygrać. Potrzebujemy trzech punktów. Nie interesuje mnie jednak na razie sytuacja w tabeli. Musimy przede wszystkim skupić się na sobie, a nie patrzeć, co robią inni - podkreślił holenderski pomocnik Arjen Robben.

Bayern w porównaniu z zeszłym sezonem na tym etapie rozgrywek ma połowę mniej bramek i - co wyliczyli statystycy - wykorzystuje jedynie 33 procent sytuacji podbramkowych.

Jubileusz w sobotę może świętować bramkarz Manuel Neuer. Jeśli nie wpuści żadnego gola, to będzie jego 100. mecz z czystym kontem.

Miejsce w wyjściowym składzie wywalczył sobie w zespole z Hanoweru Artur Sobiech. Polski napastnik w ostatnich dwóch kolejkach grał od pierwszego gwizdka, a z FSV Mainz zdobył nawet gola.

Podopieczni trenera Mirko Slomki jeszcze nigdy nie grali tak dobrze na początku sezonu, dlatego z optymizmem podchodzą także do sobotniego meczu. Są na trzecim miejscu w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów, czyli mają tylko o jeden mniej niż... Bayern.

Mimo wszystko statystyki wskazują wyraźnie na gospodarzy. Hannover 96 z 24 meczów rozegranych w Monachium wygrał tylko... jeden.

W składzie Bayeru Leverkusen z kolei powinien znaleźć się Sebastian Boenisch. Reprezentant Polski zebrał sporo krytyki po dwóch występach drużynie narodowej, ale fiński szkoleniowiec "Aptekarzy" Sami Hyypia stawia na niego od początku sezonu. W sobotnim meczu z Wolfsburgiem gospodarze będą faworytem.

Po raz pierwszy na ławce rezerwowych FC Ausgburg zasiądzie Arkadiusz Milik. 19-letni napastnik, wypożyczony z Bayeru, powoli wraca do zdrowia po kontuzji. Jego zespół, który ma walczyć o utrzymanie w Bundeslidze, na razie radzi sobie całkiem nieźle i jest dziesiąty w tabeli. Znacznie niżej jest jego sobotni rywal SC Freiburg - 16., rewelacja poprzedniego sezonu.

Na swoją szansę czeka także w FC Nuernberg Mariusz Stępiński. W meczu z beniaminkiem - Eintrachtem Brunszwik - usiądzie po raz kolejny na ławce. To mecz dwóch ostatnich drużyn w tabeli.

Bundesliga - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje