Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (82 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (69 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (66 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (65 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (63 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (52 pkt.)
  • 7 .VfL Wolfsburg (49 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (48 pkt.)

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 0-1 w 28. kolejce Bundesligi

Poznaliśmy mistrza Niemiec w sezonie 2019/20? Bayern Monachium pokonał na Signal Iduna Park Borussię Dortmund 1-0 w meczu 28. kolejki Bundesligi i zwiększył swoją przewagę w tabeli. Zespół gospodarzy jako kapitan wyprowadził Łukasz Piszczek, natomiast u rywali najlepszym strzelcem jest Robert Lewandowski.

Zapis relacji na żywo z tego meczu

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Spotkanie odbywało się bez kibiców ze względu na epidemię koronawirusa, ale emocje z nim związane były bardzo duże. Mierzyły się przecież wicelider z liderem. Zwycięstwo Bawarczyków bardzo przybliża ich do kolejnego mistrzostwa.

W ekipie gospodarzy od pewnego czasu nie może grać Marco Reus, z kolei w Bayernie ostatnio kontuzji nabawił się Thiago Alcantara. Nie mogli zagrać też: Philippe Coutinho, Niklas Suele i Corentin Tolisso.

Spotkanie w Dortmundzie zapowiadano jako pojedynek snajperów. Erling Haaland strzelił już 10 goli dla Borussii w Bundeslidze, a trafił do niej w styczniu, a liderem strzelców ligi jest Lewandowski - 27 trafień. Obaj jednak nie odegrali we wtorek głównych ról.

Co prawda Piszczek wygrywał bezpośrednie pojedynki z Lewandowskim, to po pierwszej połowie w lepszych humorach schodzili z boiska goście.

Początek meczu należał jednak do BVB. Już w 32. sekundzie mogło być 1-0. Manuel Neuer, który rozgrywał 400. mecz w Bundeslidze, wyszedł z bramki, by powstrzymać Thorgana Hazarda, co próbował wykorzystać Eling Haaland. Norweg uderzył z linii pola karnego, piłka przeszła między nogami Neuera, ale na linii bramkowej wybił ją Jerome Boateng.

Potem akcjom Borussii brakowało wykończenia. Dwa razy Haaland niedobrze trafił w piłkę i obyło się bez strzału.

Bayern groźnie odpowiedział w 21. minucie. Thomas Mueller zagrał do Kingsleya Comana, który dośrodkowując z prawej strony znalazł niepilnowanego Serge’a Gnabry’ego. Ten strzelił z narożnika pola bramkowego, ale tym razem na posterunku był Piszczek, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Chwilę później wykazał się Roman Buerki broniąc uderzenie Comana. Potem mieliśmy pierwszy polsko-polski pojedynek. Piszczek stracił piłkę na środku boiska na rzecz Lewandowskiego, ale wrócił za rodakiem i wybił mu futbolówkę przed polem karnym.

Niedługo potem Piszczek znowu wybił piłkę spod nóg "Lewego", ale siłą impetu wpadł na kapitana reprezentacji Polski. Lewandowski przez chwilę dochodził do siebie.

W końcówce pierwszej połowy uwidoczniła się przewaga mistrza Niemiec. Najpierw, po zbyt krótkim wybiciu przez Achrafa Hakimiego, na strzał z pierwszej piłki zdecydował się Leon Goretzka, jednak Buerki sparował piłkę.

W 43. minucie goście objęli prowadzenie. Piłkarze BVB nie byli w stanie wyjść sprzed własnego pola karnego, a w końcu Joshua Kimmich niesamowicie podciął piłkę z 17. metra, trochę wysunięty Buerki był w stanie ją dotknąć, kiedy się cofał, ale nie zdołał zatrzymać przed wpadnięciem do siatki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje