Reklama

Reklama

Borussia Dortmund. Bayer Leverkusen przypieczętuje los Petera Bosza?

Bayer Leverkusen podejmuje w sobotę Borussię Dortmund w 14. kolejce Bundesligi. Trener gości Peter Bosz jest pod ścianą i w razie kolejnej porażki może pożegnać się z pracą.

Bosz trafił do Dortmundu przed tym sezonem. Władze Borussii musiały wykupić za 5 mln euro kontrakt holenderskiego trenera w Ajaksie Amsterdam, co było rekordem pod tym względem wśród niemieckich klubów.

54-letni szkoleniowiec wystartował bardzo dobrze, ale później nastąpiło załamanie formy. W poprzedniej kolejce wydawało się, że BVB odbije się od dna w najlepszy możliwy sposób, czyli pokonaniem odwiecznego rywala Schalke Gelsenkirchen w derbach Zagłębia Ruhry. Piłkarze Borussii w 25 minut objęli prowadzenie aż 4-0, ale ku zdziwieniu wielu roztrwonili je.

Reklama

W sobotę na dortmundczyków czeka kolejny wymagający rywal. Bayer Leverkusen nie przegrał ośmiu ostatnich meczów, w tym czterokrotnie wygrywał. Do najbliższego rywala, który jest na piątym miejscu w tabeli, ekipa z Leverkusen traci punkt. Drużynę Bayeru prowadzi Heiko Herrlich, który w latach 1995-2004 był zawodnikiem Borussii.

Goście muszą uważać na Kevina Vollanda. Napastnik pod wodzą Herrlicha odnalazł skuteczność. W poprzednich rozgrywkach strzelił tylko sześć goli, a w bieżących ma już na koncie osiem trafień. Volland robi wszystko, żeby załapać się do kadry Niemców na mistrzostwa świata w Rosji i to też ma wpływ na jego formę.

"Pokazaliśmy w tym sezonie, że jeśli tylko przez 90 minut będziemy skoncentrowani i będziemy naciskać na gaz, to możemy pokonać każdego, ale musimy to robić regularnie" - stwierdził Volland przed meczem z BVB.

"Mamy tylko kilka kontuzji. Trenujemy solidnie i jesteśmy w dobrej formie w tym momencie" - mówił Herrlich. "Chcemy pokazać to w weekend i naszą pracę z treningów przenieść na boisko" - dodał.

Ale trener Bayeru przestrzegł swoich zawodników, by nie zwracali uwagi na to, w jakiej dyspozycji są gracze Borussii.

"Gramy przeciwko zespołowi, który miał bardzo dobry początek sezonu, a w meczu z Schalke potrafił strzelić cztery gole w 25 minut" - zauważył.

Dortmundczycy przegrali cztery z ostatnich sześciu ligowych meczów. To mocny kontrast do początku Petera Bosza w klubie, gdy jego piłkarze wygrali siedem pierwszych spotkań. Niemieckie media przekonują, że mecz z Bayerem Leverkusen to ostatnia szansa dla Holendra, by zachować posadę. Jeśli przegra zostanie najpewniej zwolniony.

kip

Wyniki, terminarz i tabela Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL