Reklama

Reklama

Bayern Monachium zremisował z Unionem Berlin w 28. kolejce Bundesligi. Zabrakło Lewandowskiego

Osłabiony Bayern Monachium tylko zremisował 1-1 z Unionem Berlin w meczu 28. kolejki Bundesligi. Bawarczycy prowadzili po bramce Jamala Musiali, ale stracili gola cztery minuty przed końcem. Co gorsza, boisko z urazem opuścił Kingsley Coman...

Bundesliga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Niklas Suele, Lucas Hernandez, Alphonso Davies, Corentin Tolisso, Marc Roca, Leon Goretzka, Douglas Costa, Serge Gnabry, Robert Lewandowski - to nie wyjściowy skład Bayernu Monachium, a lista nieobecnych. Bawarczycy w kluczowym momencie sezonu zmagają się z plagą kontuzji.

Z tego powodu mistrzowie Niemiec zagrali dziś w bardzo eksperymentalnym ustawieniu. Na lewej obronie zadebiutował Josip Stanisić, a od początku po raz pierwszy zagrał 20-letni Tiago Dantas. Dwóch kolejnych graczy rezerw - Dimitri Oberlin i Remi Vita znalazło się na ławce rezerwowych.

Union do osłabionego rywala podszedł z ogromnym respektem i ograniczał się do rzadkich kontrataków, jakby będąc zadowolonym z remisowego wyniku. Bayern miał przewagę, aktywny był zwłaszcza Jamal Musiala, lecz przed przerwą nie potrafił przebić się przez obronę rywala.

Kibice Bayernu bardziej jednak niż grą i wynikiem mogli przejmować się kontuzją Kingsleya Comana. Francuz jeszcze przed przerwą zgłosił uraz i sygnalizował potrzebę zmiany. Gotowy do wejścia był już Leroy Sane, lecz Coman dograł połowę do końca. Zmiana została dokonana w przerwie. Kolejne osłabienie przed rewanżem z PSG mogłoby przekreślić szanse Bawarczyków na obronę tytułu Ligi Mistrzów...

Reklama

Zwycięstwo wypuszczone z rąk

Wydawało się, że Bayern zapewnił sobie wygraną, gdy niemoc Bawarczyków przerwał Jamal Musiala. 18-latek błyszczał przez całe spotkanie i zasłużył na strzelonego gola. W 68. minucie doskonale odnalazł się w polu karnym, gdy piłkę zgrał mu Thomas Mueller. Musiala minął obrońcę i z bliska pokonał golkipera Unionu.

Niestety, już kilka minut później Musiala także musiał opuścić boisko. Został ostro sfaulowany przez przeciwnika, ale wydaje się, że nie powinno to rzutować na ewentualny występ przeciwko PSG.

Strzelony gol uśpił piłkarzy Bayernu, którzy w końcówce zupełnie oddali inicjatywę rywalom. Bawarczycy dali się zaskoczyć w prosty sposób - po szybko wyrzuconym aucie krycie zgubił wprowadzony z ławki 18-letni Tanguy Nianzou i Marcus Ingvartsen nie miał problemów, by wpakować piłkę do pustej bramki.

Bayern tym samym podzielił się punktami z Unionem i jego przewaga nad RB Lipsk spadła do pięciu punktów. Ekipa Nagelsmanna pokonała dziś Werder Brema 4-1. Przeczytaj, co działo się w pozostałych meczach Bundesligi

Wojciech Górski

Bayern Monachium - Union Berlin 1-1 (0-0)

Bramka: 1-0 Musiala (68.), 1-1 Ingvartsen (86.).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL