Reklama

Reklama

Bayern Monachium. Zacięta rywalizacja między Alphonso Daviesem a Lucasem Hernandezem

Alphonso Davies przebojem wdarł się do składu Bayernu Monachium i w wielu podsumowaniach minionego sezonu został uznawany najlepszym lewym obrońcą świata. Niespodziewanie nie jest jednak pewny miejsca w wyjściowym składzie Bawarczyków. W klubie wyrósł mu poważny kandydat do gry w postaci Lucasa Hernandeza.

Bundesliga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

W poprzednim sezonie sytuacja wyglądała zgoła inaczej - latem 2019 roku Lucas Hernandez został najdrożej sprowadzonym piłkarzem do Bayernu Monachium. Bawarczycy zapłacili za niego Atletico Madryt aż 80 mln euro.

Zespół rozpoczął sezon pod wodzą Niko Kovacza w nienajlepszym stylu, a ponadto Hernandez szybko nabawił się poważnej kontuzji więzadła w stawie skokowym. A ponieważ mający problemy także ze środkiem defensywy Kovacz wykorzystywał Davida Alabę w roli stopera, na lewej flance pojawił się wakat. Chorwacki trener zdecydował się więc cofnąć na tę pozycję nominalnego - wówczas - skrzydłowego - Alphonso Daviesa.

Kovacza z Bayernu zwolniono na początku listopada 2019 roku, ale Flickowi spodobał się jego pomysł z Daviesem na lewej obronie. Zwłaszcza, że niespełna 20-letni Kanadyjczyk grał po prostu olśniewająco.

Davies zachwycał swoją szybkością, dryblingiem i ofensywnymi wejściami. Jego zapierające dech w piersiach asysty w meczach z Barceloną, czy SC Freiburg (przebiegł z piłką aż 73,5 m!) sprawiły, że w oczach wielu komentatorów był najlepszym lewym obrońcą 2020 roku. W 46 spotkaniach zaliczył aż 10 asyst, strzelając dodatkowo trzy gole.

Reklama

Wydawało się, że kto jak kto, ale Davies w kolejnym sezonie nie będzie musiał się obawiać o swoją pozycję w drużynie. Tym razem jednak to jemu przypałętały się drobne urazy, dzięki czemu szansę na lewej obronie dostał Hernandez. I ją wykorzystał.

Francuz jest jednym z najpewniejszych punktów (co prawda często dziurawej) defensywy Bayernu, a z przodu także potrafi dorzucić swoje trzy grosze. Poza golem w Lidze Mistrzów ma już na koncie dwie asysty, potrafił także wywalczyć rzut karny, jak w niedawnym meczu z Augsburgiem.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Niemiecki "Kicker" zwraca uwagę, że w trwającym sezonie liczby są po stronie Hernandeza - to on ma więcej celnych dośrodkowań (ponad 40 proc. przy zaledwie 12,5 proc. w wykonaniu Daviesa), wygrywa też znacznie więcej pojedynków.

Flick ma więc niespodziewanie kłopot bogactwa na pozycji lewego obrońcy - niewykluczone jednak, że będzie próbował zmieścić obu zawodników w jedenastce. Mniej prawdopodobny jest powrót na skrzydło Daviesa - Bayern ma tam mocną konkurencję (Serge Gnabry, Kingsley Coman, Leroy Sane, Douglas Costa, Jamal Musiala). 

Bardziej - przestawienie Hernandeza na środek obrony. To pozycja, na której Francuz grał regularnie w Atletico. Po powrocie Daviesa do zdrowia Flick zresztą stosował ten manewr już dwukrotnie - w meczach z Bayerem Leverkusen oraz Holstein Kiel.

WG

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy