Reklama

Reklama

  • 1 .1. FC Koeln (0 pkt.)
  • 2 .1. FC Union Berlin (0 pkt.)
  • 3 .1. FSV Mainz 05 (0 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (0 pkt.)
  • 5 .Bayern Monachium (0 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (0 pkt.)
  • 7 .Borussia M' Gladbach (0 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (0 pkt.)

Bayern Monachium - Union Berlin 2-1 w 9. kolejce Bundesligi

On jest niesamowity! Robert Lewandowski pokonał Rafała Gikiewicza, bijąc jednocześnie kolejny rekord Bundesligi - jako pierwszy strzelał bramki w pierwszych dziewięciu kolejkach niemieckiej ekstraklasy! Dzięki trafieniu Polaka Bayern pokonał Union Berlin 2-1, wskakując na fotel lidera Bundesligi. Mimo porażki, Gikiewicz uświetnił swoje 32. urodziny bardzo dobrym występem. Gdyby nie nasz bramkarz zwycięstwo Bawarczyków byłoby zdecydowanie bardziej okazałe.

"Lewy" wyrównał przed tygodniem rekordowe osiągnięcie Pierre-Emericka Aubameyanga - strzelał bramki w ośmiu pierwszych meczach sezonu Bundesligi. Ta statystyka jest już jednak nieaktualna, dzięki trafieniu w starciu z Unionem Polak poprawił wyczyn Gabończyka.

9. kolejka Niemcy - Bundesliga
2019-10-26 15:30 | Stadion: Allianz Arena | Widzów: 75000 | Arbiter: M. Fritz

STATYSTYKI

Bayern Monachium
1. FC Union Berlin
2
1
Posiadanie piłki
63%
37%
Strzały
16
6
Strzały na bramkę
11
3
Rzuty rożne
8
2
Faule
9
16
Spalone
2
4

Reklama

Niko Kovacz desygnował dziś do gry niezwykle ofensywnie usposobioną jedenastkę. Za środek pola odpowiada trio: Thiago Alcantara, Philippe Coutinho, Thomas Mueller, a grający na środku ataku Lewandowski jest wspierany na skrzydłach przez Kingsley'a Comana i Ivana Periszicia.

Już w pierwszej fazie meczu zarysowała się delikatna przewaga gospodarzy, którzy jednak nie mieli pomysłu na pokonanie szczelnej obrony berlińczyków. Przełamanie nastąpiło w 13. minucie, gdy gola zdobył Benjamin Pavard. "Asystował" mu... Gikiewicz! Polak wypiąstkował przed pole karne dośrodkowanie Joshuy Kimmicha. Futbolówka spadła na nogę Francuza, który, niczym na mundialu w starciu z Argentyną, uderzył widowiskowo z woleja. Nie trafił wprawdzie w górny róg, a w środek bramki, ale to wystarczyło, by dać Bawarczykom prowadzenie.

Strzelony gol dodał piłkarzom Bayernu jeszcze więcej pewności siebie. Kontrolowali oni całkowicie przebieg meczu, długo utrzymując się przy piłce. Klarownych sytuacji strzeleckich wciąż jednak brakowało.

Cztery minuty przed przerwą na indywidualne zakończenie akcji zdecydował się Coutinho. Brazylijczyk uderzył prawą nogą sprzed "szesnastki", lecz zrobił to zbyt lekko - Gikiewicz pewnie złapał toczącą się po murawie futbolówkę.

Po zmianie stron Lewandowski udowodnił, że jest w tym sezonie nie do zatrzymania. Umożliwiają mu to nie tylko kosmiczne umiejętności, ale i odrobina szczęścia. W 53. minucie Polak chciał zagrać do jednego z partnerów, piłka odbiła się od rywala i wróciła pod jego nogi. RL9 dobrze wiedział co ma zrobić i nie pozostawił Gikiewiczowi żadnych szans.

Po chwili, po analizie VAR, sędzia podyktował rzut karny dla Unionu. Futbolówkę ustawił na wapnie Sebastian Andersson, ale Manuel Neuer odczytał jego zamiary i obronił strzał.

W 65. minucie Lewandowski mógł skompletować dublet, lecz Gikiewicz obronił jego niezły strzał z woleja.

Sporo ożywienia do ofensywy Bayernu wprowadził Serge Gnabry, który pojawił się na murawie w 66. minucie, zastępując Comana. Niemal od razu próbował sprytnym strzałem pokonać polskiego golkipera, ten jednak intuicyjnie sparował futbolówkę na rzut rożny. Osiem minut przed końcem meczu Niemiec spróbował szczęścia po raz kolejny, tym razem sprzed pola karnego - Gikiewicz znów skutecznie interweniował.

Patent na rodaka miał jednak Lewandowski, który po dograniu Gnabry'ego wpakował piłkę do siatki. Gol nie mógł jednak zostać zaliczony - skrzydłowy Bayernu był na spalonym.

Odpowiedź Unionu była niezwykle szybka i konkretna. Beniaminek Bundesligi wywalczył kolejny rzut karny - tym razem na bramkę zamienił go Sebastian Polter, co zwiastowało niezwykle emocjonującą końcówkę spotkania.

Mogła ona należeć do Bayernu. Gikiewicz w kapitalnym stylu powstrzymał jednak strzał głową wprowadzonego z ławki rezerwowych Leona Goretzki. Bayern ostatecznie pokonał więc Union 2-1, dzięki czemu awansował na pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi. 

2
1
Bayern Monachium
1. FC Union Berlin
Neuer
Boateng
Kimmich
Pavard
Coman
Coutinho
Davies
Periszić
Thiago
Lewandowski
Mueller
Gikiewicz
Friedrich
Lenz
Subotić
Trimmel
Andrich
Bülter
Gentner
Kroos
Andersson
Ingvartsen
SKŁADY
Bayern Monachium
1. FC Union Berlin
Manuel Neuer
Rafał Gikiewicz
Jerome Boateng
Marvin Friedrich
Joshua Kimmich
Christopher Lenz
 13′ Benjamin Pavard
Neven Subotić
65′ Kingsley Coman
Christopher Trimmel
86′ Philippe Coutinho
Robert Andrich17′
Alphonso Davies
Marius Bülter
76′ Ivan Periszić
Christian Gentner
Alcantara Thiago
Felix Kroos60′
 53′ Robert Lewandowski
Sebastian Andersson 58′ (k.) 67′
Thomas Mueller
Marcus Ingvartsen66′
REZERWOWI
Sven Ulreich
Moritz Nicolas
David Alaba
Julian Ryerson
Lars Lukas Mai
Keven Schlotterbeck
Mickaël Cuisance
Joshua Mees
65′ Serge Gnabry
Michael Parensen
86′ Leon Goretzka
Manuel Schmiedebach
76′ Corentin Tolisso
Sheraldo Becker60′
 
Sebastian Polter67′  86′ (k.)
 
Anthony Ujah66′

Bayern Monachium - Union Berlin 2-1

Bramki: Pavard (13.), Lewandowski (53.) - Polter (86.)

Bayern: Neuer - Kimmich, Pavard, Boateng, Davies - Thiago, Coutinho (Goretzka 87.), Mueller - Coman (Gnabry 66.), Lewandowski, Periszić (Tolisso 76.).

Union: Gikiewicz - Trimmel, Friedrich, Subotić, Lenz - Kroos (Becker 60.) - Ingvartsen (Ujah 66'), Gentner, Andrich, Bulter - Andersson (Polter 66.).

Tomasz Brożek

Wyniki - terminarz, tabela, wyniki

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Rafał Gikiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje