Reklama

Reklama

Bayern Monachium - TSG Hoffenheim 5-2. Bramka i asysta Roberta Lewandowskiego

Bayern Monachium po szalonym spotkaniu pokonał 5-2 TSG Hoffenheim w meczu 20. kolejki Bundesligi. Choć po 12 minutach Bawarczycy przegrywali już 0-2, to zdołali odnieść okazałe zwycięstwo. Cały mecz rozegrał Robert Lewandowski, który występ okrasił bramką i asystą.

Bundesliga - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Choć początek zwiastował nie lada sensację, to mistrzowie Niemiec obronną ręką wyszli z meczu z niewygodnym dla siebie rywalem.

Dzięki wygranej Bawarczycy mają już 16 punktów przewagi nad drugim w tabeli Schalke 04 Gelsenkirchen.

Zapis relacji na żywo:

Mecz w fatalnym stylu rozpoczął Joshua Kimmich, który już w 2. minucie sfaulował wychodzącego na czystą pozycję - wypożyczonego właśnie z Bayernu Monachium - Serge Gnabry'ego. Sędzia nie wahał się ani chwili i wskazał na "wapno"!

Reklama

Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, lecz jego mocny strzał odbił Sven Ulreich! Do piłki dopadł jednak napastnik Mark Uth i pewnym strzałem skierował do pustej bramki.

Stracony gol rozsierdził gospodarzy, którzy szybko ruszyli, by odrabiać straty, jednak ani uderzenia Kingsleya Comana, ani Arjena Robbena nie znalazły drogi do bramki. 

Hoffenheim odparło pierwszą falę uderzenia, po czym zadało drugi cios, posyłając Bayern na deski. W 12. minucie z dystansu mocny, płaski strzał oddał Gnabry, a Ulreich mógł tylko bezradnie patrzeć, jak piłka mija linię bramkową.

Bawarczycy potrzebowali kilku minut, by się otrząsnąć, ale już w 21. minucie za sprawą Lewandowskiego zdobyli kontaktową bramkę. Sprzed pola karnego płasko uderzył Kimmich, a polski napastnik przebiegając przed bramkarzem delikatnie zmienił tor lotu futbolówki, posyłając ją między nogami golkipera. 1-2!

Minęły zaledwie trzy minuty od bramki Lewandowskiego, a Bayern już doprowadził do remisu! Głębokie dośrodkowanie z rzutu rożnego spadło prosto na głowę Jerome'a Boatenga, a ten z kilku metrów nie mógł chybić celu! Co za początek meczu, 2-2 po 25 minutach!

Niewiele brakowało, a w 39. minucie gospodarze wyszliby na prowadzenie. David Alaba miał sporo swobody na linii pola karnego i zdecydował się na mierzony strzał wewnętrzną częścią stopy. Pomylił się jednak o centymetry i piłka przeleciała po niewłaściwej stronie słupka. Po chwili w podobnej sytuacji znalazł się Arturo Vidal, lecz uderzył tak samo jak Alaba.

Tuż przed przerwą ponownie błysnął Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski zakręcił obrońcą przy linii końcowej i oddał piekielnie mocny strzał z ostrego kąta. Chciał zmieścić piłkę pod poprzeczką, lecz posłał ją nad bramką rywala.

W przerwie trener gości Julian Nagelsmann zdecydował się na przeprowadzenie jednej zmiany - za Ermina Bicakczicia na boisku pojawił się Kevin Akpoguma.

Drugą połowę Bayern zaczął od mocnych ataków. Z dystansu próbował szczęścia Vidal, groźnie atakował też Robben, który siał postrach na lewym skrzydle. Po kwadransie swój były klub mógł pogrążyć Niklas Suele, lecz po rzucie rożnym uderzył głową zbyt wysoko.

W 63. minucie gospodarze dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Lewandowski popisał się świetnym prostopadłym podaniem do Comana. Francuski skrzydłowy "złamał" po drodze obrońcę i uderzeniem przy dalszym słupku nie pozostawił szans Baumannowi. 3-2 dla Bayernu, a "Lewy" do gola dokłada asystę!

Chwilę po zdobytej bramce na boisku zameldował się Thomas Mueller, który zmienił Corentina Tolisso.

Goście nie otrząsnęli się jeszcze po bramce Comana, a już przegrywali dwoma golami. Bayern ponownie wykorzystał rzut rożny - Robben posłał dośrodkowanie na długi słupek, Vidal dobrze zamknął dośrodkowanie i kontrująco uderzył na bramkę. Piłkę próbował wybić z bramki jeszcze Uth, ale arbiter natychmiast dostał sygnał od systemu goal-line i wskazał na środek boiska.

Po powiększeniu przewagi do dwóch bramek piłkarze Juppa Heynckesa nie szarżowali tempa, skupiając się na kontrolowaniu boiskowych wydarzeń. Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry trener Bawarczyków zdecydował się przetestować wariant z duetem napastników. Sandro Wagner zmienił na boisku Kimmicha i zajął miejsce obok "Lewego".

Pomysł Heynckesa przyniósł efekt w postaci piątej bramki dla mistrzów Niemiec. Podanie Rafinhii wzdłuż bramki padło łupem Wagnera, który z kilku metrów wpakował piłkę do bramki.

Bayern Monachium - TSG Hoffenheim 5-2 (2-2)

Bramka: 0-1 Uth (3.), 0-2 Gnabry (12.), 1-2 Lewandowski (21.), 2-2 Boateng (25.), 3-2 Coman (63.), 4-2 Vidal (66.), 5-2 Wagner (90.)

Bayern: Sven Ulreich - Joshua Kimmich (84. Sandro Wagner), Niklas Suele, Jerome Boateng, David Alaba - Sebastian Rudy, Corentin Tolisso (64. Thomas Mueller), Arjen Robben (77. Rafinha), Arturo Vidal, Kingsley Coman - Robert Lewandowski.

Hoffenheim: Oliver Baumann - Pavel Kaderabek, Ermin Bicakczić (46. Kevin Akpoguma), Kevin Vogt, Benjamini Huebner (69. Andrej Kramarić), Steven Zuber - Dennis Geiger, Flo Grillitsch, Lukas Rupp (59. Nadiem Amiri) - Mark Uth, Serge Gnabry.

Wojciech Górski

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy