Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (13 pkt.)
  • 2 .VfL Wolfsburg (13 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (12 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (10 pkt.)
  • 5 .1. FSV Mainz 05 (10 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (9 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (8 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Bayern Monachium rezygnuje z transferu Erlinga Haalanda

Norweski snajper Erling Haaland strzela jak na zawołanie i wszystko wskazuje, że już wkrótce zostanie wykupiony z Red Bull Salzburg przez jeden z wielkich europejskich klubów. Nie będzie to jednak Bayern Monachium, bo jego szefowie uznali, że taki ruch nie miałby sensu.

Haaland zwrócił na siebie uwagę latem, gdy podczas mistrzostw świata do lat 20 strzelił dziewięć goli w jednym meczu. Była to zapowiedź kapitalnego sezonu. 19-latek ma na koncie 27 goli po zaledwie 20 meczach. Aż osiem bramek zdobył w Lidze Mistrzów.

Żaden z wielkich europejskich klubów nie może przejść obojętnie wobec takich statystyk młodego piłkarza, więc nic dziwnego, że zachodnie media rozpisują się o kolejnych gigantach zainteresowanych pozyskaniem Norwega.

Był wśród nich Bayern Monachium, ale jak przekonuje "Bild", szefowie mistrza Niemiec uznali, że transfer Haalanda w obecnym momencie nie miałby sensu. Niemieccy dziennikarze twierdzą, że powodem tej decyzji jest przede wszystkim... Robert Lewandowski. Polski napastnik jest w życiowej formie i Haaland nie mógłby liczyć na regularne występy.

Reklama

Temat sprowadzenia drugiego napastnika do Bayernu wypływa co pewien czas, ale to, że Lewandowski utrzymuje wysoką, stabilną formę i praktycznie nie przytrafiają mu się kontuzje, sprawia, że żaden klasowy napastnik nie chce przejść do Bayernu, bo to w praktyce oznaczałoby grzanie ławki rezerwowych.

Potwierdza to przykład Sandro Wagnera. Wychowanek Bayernu marzył, aby wrócić do klubu z Monachium, ale gdy otrzymał szansę, nie wytrzymał długo w roli rezerwowego i sfrustrowany poprosił szefów klubu o zgodę na odejście.

W Monachium są zdania, że w razie potrzeby miejsce "Lewego" może zająć Serge Gnabry lub Thomas Mueller.

Chociaż Bayern zrezygnował z Haalanda, to młody Norweg może jednak już wkrótce trafić do Bundesligi. Już wcześniej niemieckie media informowały, że bardzo zainteresowana jego transferem jest Borussia Dortmund. Ekipa z Zagłębia Ruhry ma spory problem w ataku, bo Paco Alcacera prześladują kontuzje.

Do transferu może dojść już w styczniu, bo - jak przekonuje "Bild" - w kontrakcie piłkarza znajduje się klauzula odstępnego wynosząca zaledwie 20 mln euro. Borussia musi jednak przekonać samego piłkarza, bo Haaland na brak ofert nie może narzekać.

MZ

Bundesliga - wyniki, terminarz, tabela na żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama