Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (52 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (50 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (45 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (39 pkt.)
  • 6 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (34 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (34 pkt.)

Bayern Monachium. Rafinha podziękował wszystkim poza trenerem

Rafinha pożegnał się z Bayernem Monachium po ośmiu latach. Podziękował chyba wszystkim, pominął za to trenera Niko Kovacza.

Brazylijczyk trafił do Bundesligi w wieku 18 lat. Przez pięć sezonów grał w Schalke, kolejny spędził we włoskiej Genoa CFC, a w 2011 roku został piłkarzem Bayernu. Wygrał z nim Ligę Mistrzów i zdobył siedem tytułów mistrza Niemiec.

Reklama

W sumie spędził w Niemczech 13 lat. Teraz powraca do ojczyzny, gdzie po wygaśnięciu kontraktu z Bayernem, co nastąpi 30 czerwca, najprawdopodobniej dołączy do Flamengo Rio de Janeiro.

W czwartek pożegnał się i podziękował trenerom i menedżerom, z którymi pracował. Na długiej liście zabrakło... obecnego trenera Bayernu - Niko Kovacza.

Bild.de zastanawia się, czy było to przeoczenie, ale raczej trudno w to uwierzyć. Zwłaszcza, że w końcówce sezonu Rafinha publicznie skrytykował Chorwata za to, że nie jest wobec niego fair i nie daje mu szansy na grę, choć ciężko trenuje.

Podczas gdy Arjen Robben i Franck Ribery dostali okazję, aby wejść na boisko i golami pożegnać się z kibicami w ostatnim meczu Bundesligi z Eintrachtem Frankfurt, a później w finale Pucharu Niemiec z RB Lipsk, Rafinha siedział na ławce.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Rafinha | Niko Kovacz | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje