Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 2 .Hertha Berlin (3 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (3 pkt.)
  • 4 .FC Augsburg (3 pkt.)
  • 5 .RB Lipsk (3 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (3 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (3 pkt.)
  • 8 .DSC Arminia Bielefeld (1 pkt.)

Bayern Monachium. Prezydent Hoeness: Wszystko zawdzięczam temu klubowi

- Gdy w celi czytałem listy ze wsparciem od naszych fanów, ryczałem jak małe dziecko. Kibice Bayernu wiedzą, że na mnie mogą liczyć. Nadstawię tyłka za nich - podkreśla prezydent Bayernu Uli Hoeness, który za dwa tygodnie ustępuje ze swego stanowiska.

Hoeness spędził 49 lat w ekipie z Bawarii. Najpierw jako piłkarz, później jako generalny menedżer, w końcu jako prezes klubu. Ustąpi 15 listopada, gdyż w wieku 67 lat zamierza przejść na emeryturę.

Reklama

Uli jest wielką legendą Bayernu, choć na cieniem na jego karierze położyło się kara więzienia, na jaką został skazany w 2014 r., za oszustwa podatkowe.

- Do końca życia będę tego żałował. Zasłużyłem na najgorszą nawet krytykę - nie kryje.

- Otuchy dodała mi rozmowa z pewnym człowiekiem. Siedział w mojej celi, choć mógł już wyjść na wolność, ale nie miał dokąd pójść, nie miał co zrobić. W pewnym sensie siedział w taksówce, która jedzie donikąd - opowiada Hoeness.

Rok 2013 był słodko-gorzki dla Bayernu. Z jednej strony nastąpiło zwycięstwo w Lidze Mistrzów, a z drugiej - policja zgarnęła prezesa klubu i zaczął się proces przeciw niemu.

- Wiedziałem, że trafię za kraty. Franck Ribery płakał, a kibice śpiewali moje nazwisko. To przerosło moje oczekiwania - wspomina noc na Wembley i wygraną 2-1 nad Borussią Dortmund, w finale LM.

- Gdy spoglądam przez okno, jestem szczęśliwy z tych 49 lat, jakie spędziłem w Bayernie. Nie żałuję ani jednego dnia tu spędzonego i wszystko zawdzięczam Bayernowi - nie tylko jako były piłkarz i sportowiec, ale też jako kibic. Czuję sią jak fan numer jeden. Odczuwam wdzięczność wobec Bayernu - tłumaczy.

Jak reaguje na dzisiejszą krytykę, po słabszych wynikach w lidze, jakie osiąga zespół Niko Kovacza?

- Tylko się na to uśmiecham. Przecież kibice wiedzą, że po tych latach nadstawię tyłka za każdego z nich - mówi niewybrednie Uli Hoeness.

MiKi




Dowiedz się więcej na temat: uli hoeness | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje