Reklama

Reklama

  • 1 .TSG Hoffenheim (6 pkt.)
  • 2 .FC Augsburg (6 pkt.)
  • 3 .Eintracht Frankfurt (4 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (4 pkt.)
  • 5 .SC Freiburg (4 pkt.)
  • 6 .DSC Arminia Bielefeld (4 pkt.)
  • 7 .Bayern Monachium (3 pkt.)
  • 8 .VfB Stuttgart (3 pkt.)

Bayern Monachium odżył, bo Carlo Ancelotti zmienił system?

Trener Bayernu Monachium Carlo Ancelotti wyciągnął wnioski z ostatnich słabych meczów i zmienił system gry. Bawarczycy pokonali FSV Mainz 3-1, a piłkarze twierdzą, że odżyli. Niemieckie media zastanawiają się, kto najbardziej skorzystał na decyzji trenera - Robert Lewandowski czy Thomas Mueller?

Bayern koncertowo rozpoczął sezon pod wodzą włoskiego trenera, ale w minionych tygodniach miał wielkie problemy nie tylko z wygrywaniem, ale przede wszystkim z kreowaniem sytuacji strzeleckich. Ancelottiego skrytykował m.in. Oliver Kahn, według którego taktyka stosowana przez włoskiego trenera nie sprawdza się i powinien zmienić preferowane przez niego ustawienie 4-3-3. "Pod jego wodzą zespół ma mniej pomysłów na rozegranie akcji niż za czasów Guardioli" - dowodził były bramkarz Bayernu i reprezentacji Niemiec.

Reklama

Ancelotti jest zwolennikiem systemu 4-3-3 lub 4-3-2-1, o którym napisał nawet książkę, gdy był trenerem Realu Madryt.

W 13. kolejce Bundesligi zdecydował się jednak zmienić ustawienie i skorzystać z pomysłu poprzedniego szkoleniowca Bayernu Pepa Guardioli. System 4-2-3-1 tylko z pozoru wygląda na mniej ofensywny od ustawienia z trzema napastnikami, ale w rzeczywistości daje większe pole manewru, o czym w piątek boleśnie przekonali się piłkarze z Moguncji.

Robert Lewandowski przełamał się i strzelił dwa gole, Bayern znacznie łatwiej stwarzał sytuacje bramkowe, a Thomas Mueller w końcu zaczął grać na swoim poziomie.

"To jest klucz do sukcesu" - dowodził Arjen Robben podkreślając, jak wielką rolę w tym systemie odgrywa Mueller ustawiony nie na skrzydle tylko jako cofnięty napastnik.

"Zagrałem na ulubionej pozycji" - cieszył się Mueller, który asystował przy golu Robbena.

Dziennikarz welt.de twierdzi, że największym zwycięzcą nowego systemu jest jednak Robert Lewandowski. "Dzięki nowemu systemowi mamy więcej możliwości w ofensywie. Działał bardzo dobrze. Dla mnie ważne jest to, że mam za sobą Thomasa. Dla niego także jest lepiej, że może wchodzić z drugiej linii" - powiedział "Lewy".

Zadowolony z nowego ustawienia był także Mats Hummels. "Graliśmy tak po raz pierwszy w sezonie i czuliśmy się bardzo dobrze. Zmiana nie była wielkim problemem, każdy z nas już kiedyś grał w tym systemie" - powiedział obrońca Bayernu.

W systemie 4-3-3 wielką rolę odgrywa Xabi Alonso. W Moguncji nie mógł jednak zagrać. Kapitan Philipp Lahm podkreślił, że właśnie dlatego zmiana systemu na ten, jakim Bayern grał wcześniej, była dobrym rozwiązaniem. "To było bardzo dobre, zwłaszcza dla Thomasa, który mógł grać trochę cofnięty" - przyznał Lahm.

Co na to szef Bayernu? "Carlo nie jest typowym Włochem, który który może stosować tylko catenaccio" - skomentował Karl-Heinz Rummenigge i jego słowa zdaje się potwierdzać Ancelotti. "Drużyna ma taką jakość, dzięki której może grać w różnych ustawieniach. Wszystko zależy od meczu" - powiedział trener Bayernu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje