Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

Bayern będzie negocjował z Flickiem, kilka wariantów w grze

Hansi Flick wraz z końcem sezonu zamierza rozstać się z pracą w Bayernie Monachium. Niewiadomą pozostaje forma rozstania, a wobec tego, co deklarują działacze z Bawarii, negocjacje nie będą łatwe. Media w Niemczech informują, że w grę wchodzą trzy różne warianty.

Odejście Hansiego Flicka, choć zanosiło się to na to kilka tygodni, było dla wielu szokiem. Ten szkoleniowiec wygrał z Bayernem właściwie wszystko, co tylko się dało, dokonując tego w jeden sezon. Błyskawicznie poukładał klocki w drużynie i odbudował zespół, zdobywając z nim upragnioną Ligę Mistrzów, na którą w Monachium czekano od lat. Niestety coś się skończyło i teraz żegna się z klubem.

Bundesliga: Bayern negocjuje z Flickiem

Początkowo mówiło się, że to niemal pewny kandydat do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Niemiec, którą ma zwolnić Joachim Loew, ale kiedy Bayern ogłosił, że nie zamierza oddawać swojego trener za darmo i trzeba będzie zapłacić za niego klauzulę wykupu, entuzjazm w DFB nieco opadł. Teraz, jak informują niemieckie media, Flick i działacze z Monachium mają przystąpić do negocjacji dotyczących rozwiązania umowy. I na pewno nie będą to łatwe rozmowy.

Zdaniem "Sport 1" pierwszą opcją jest rozwiązanie kontraktu przez Flicka i wpłacenie przez DFB lub klubu zainteresowanego tym trenerem ekwiwalentu dla Bayernu. Dziennikarze za naszą zachodnią granicą są zdania, że o ile niemiecka federacja może na coś takiego nie pójść, o tyle rywali drużyny ze stolicy Bawarii z pewnością na coś takiego stać.

Co ciekawe, jedną z zakładanych opcji jest też to, że Flick i Bayern nie dojdą do porozumienia, a wtedy, jak informuje "Sport 1", Flick może wziąć roczny urlop i nie pracować, ale nadal pobierać wynagrodzenie z klubu. W grę wchodzi też wariant, że szkoleniowiec sam wykupi swój kontrakt i wtedy będzie dostępny na rynku za darmo, mając wszystkie karty w ręku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama