Reklama

Reklama

Arkadiusz Milik niepotrzebny Leverkusen. "Śmieszna cena"

Arkadiusz Milik znakomicie radzi sobie w Ajaksie Amsterdam. W 15 występach zdobył już 16 goli, a do tego dołożył cztery asysty. Nic dziwnego, że holenderski klub zapewne skorzysta z prawa pierwokupu Polaka z Bayeru Leverkusen.

Dziwi natomiast postawa władz niemieckiego klubu. Dyrektor sportowy Bayeru Leverkusen Rudi Voeller na łamach "Voetbal Primeur" przyznał, że "Aptekarze" nie będą robić problemów przy transferze Arkadiusz Milika.

"W tej chwili nie zapadła jeszcze żadna decyzja, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że skorzystają z opcji i Arek Milik po sezonie odchodzi do Ajaksu. Cena jest ustalona, waha się między 1,5 a 2 mln euro. Jesteśmy gotowi sprzedać Arka, bo mamy w kadrze Stefana Kiesslinga i Josipa Drmicia" - powiedział Rudi Voeller.

Były piłkarz klubów Bundesligi Sławomir Chałaśkiewicz również jest zaskoczony postawą władz Bayeru. "Jest to dziwna decyzja, bo Milik by się przydał Leverkusen. Jest młody, rozwojowy i aktualnie w świetnej formie. Poza tym za takich napastników, którzy strzelają gole 1,5 - 2 mln euro to śmieszna cena. Myślę, że inne kluby włączą się w walkę o pozyskanie Arkadiusza Milika" - przyznał Chałaśkiewicz.

Reklama


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy