Reklama

Reklama

Liga bułgarska - 6. kolejka A PFG: Vereya Stara Zagora - Botev Vratsa 1-6 (0-4)

1 maja na Trace Arena odbył się mecz 6. kolejki bułgarskiej A PFG pomiędzy drużynami Vereya Stara Zagora i Botevu Vratsa. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Botevu Vratsa 6-1. Na stadionie stawiło się 50 widzów.

1 maja  na Trace Arena odbył się mecz  6. kolejki bułgarskiej A PFG pomiędzy drużynami Vereya Stara Zagora  i Botevu Vratsa. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Botevu Vratsa 6-1. Na stadionie stawiło się 50 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Drużyna Botevu Vratsa wygrała dwa razy, zremisowała tyle samo, a przegrała tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Botevu Vratsa w siódmej minucie spotkania, gdy Miroslav Budinov zdobył pierwszą bramkę.

Jedenastka gospodarzy ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół Botevu Vratsa, strzelając kolejnego gola. W 20. minucie wynik na 0-2 podwyższył Waleri Domowczyjski. To już ósme trafienie tego piłkarza w sezonie.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Botevu Vratsa w 32. minucie spotkania, gdy Milan Vušurović zdobył trzecią bramkę.

Prawie natychmiast Miroslav Budinov wywołał eksplozję radości wśród kibiców Botevu Vratsa, strzelając kolejnego gola w 34. minucie starcia. W 41. minucie Theofilos Kouroupis został zmieniony przez Midata Galbayeva.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Trener Botevu Vratsa postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 65. minucie na plac gry wszedł Georgi Valchev, a murawę opuścił Waleri Domowczyjski. Chwilę później trener Vereya Stara Zagora postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 68. minucie zastąpił zmęczonego Plamena Milenova. Na boisko wszedł Steliyan Kolev, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 71. minucie skutecznym uderzeniem popisał się Anton Ognyanov.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Botevu Vratsa w 79. minucie spotkania, gdy Simeon Mechev zdobył szóstą bramkę. Na cztery minuty przed zakończeniem meczu w drużynie Vereya Stara Zagora doszło do zmiany. Tsvetomir Neykov wszedł za Kristiyana Katsareva. W 89. minucie na listę strzelców wpisał się Stanislav Malamov.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry kartkę obejrzał Miroslav Budinov z zespołu gości. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-6.

Należy odnotować rewelacyjną skuteczność jedenastki Botevu Vratsa, która potrzebowała tylko 10 celnych strzałów, żeby sześć razy pokonać bramkarza rywali.

Drużyna Botevu Vratsa zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom Botevu Vratsa wręczył jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższy wtorek drużyna Botevu Vratsa będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Slavia Sofia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL