Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 7. kolejka Serie A: Atletico Paranaense - Atletico Bragantino 1-1 (1-1)

W pojedynku 7. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 3 września, zespół Atletico Paranaense zremisował z Atletico Bragantino 1-1 (1-1). Starcie odbyło się na Arena da Baixada w Kurytybie.

W  pojedynku 7. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 3 września, zespół Atletico Paranaense zremisował  z Atletico Bragantino  1-1 (1-1). Starcie odbyło się na Arena da Baixada w Kurytybie.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Atletico Paranaense nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Geuvânio. Przy zdobyciu bramki asystował Erick.

Jedenastka Atletico Paranaense niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 12 minut, drużyna gości doprowadziła do remisu. Gola strzelił Claudinho. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Matheus Jesus.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Reklama

W 55. minucie sędzia ukarał kartką Wellingtona, zawodnika Atletico Paranaense. W 56. minucie za Pedrinha wszedł Fabinho.

W 61. minucie Leandrinho został zmieniony przez Brunona Tubarão, a za Jana Hurtadę wszedł na boisko Ytalo, co miało wzmocnić zespół Atletico Bragantino. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Geuvânio na Christiana. Trener Atletico Paranaense postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Ericka i na pole gry wprowadził napastnika Carlosa Eduarda, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. Między 79. a 88. minutą, boisko opuścili zawodnicy Atletico Bragantino: Ricardo, Artur, Matheus Jesus, na ich miejsce weszli: Uillian Correia, Morato, Lucas Evangelista. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Wellingtona, Guilherme Bissolego zajęli: Richard, Walter.

Od 80. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej. W drugiej połowie nie padły bramki.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Oba zespoły wymieniły po pięciu graczy w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Atletico Bragantino będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Palmeiras Sao Paulo. Tego samego dnia CR Vasco da Gama będzie przeciwnikiem drużyny Atletico Paranaense w meczu, który odbędzie się w Rio de Janeiro.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL