Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 31. kolejka Serie A: Gremio Porto Alegre - CS Alagoano 2-1 (1-0)

W meczu 31. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 8 listopada, drużyna Gremio zwyciężyła z Alagoano 2-1 (1-0). Mecz na Arena do Grêmio w Porto Alegre obejrzało 11 334 widzów.

W  meczu 31. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 8 listopada, drużyna Gremio zwyciężyła  z Alagoano  2-1 (1-0). Mecz na Arena do Grêmio w Porto Alegre obejrzało 11 334 widzów.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Mecz zakończył się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W ósmej minucie Diego Tardelli dał prowadzenie swojemu zespołowi. Sytuację bramkową stworzył Everton.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie otrzymał Alan Costa z jedenastki gości. Była to 44. minuta pojedynku. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Gremio.

Drugą połowę drużyna Alagoano rozpoczęła w zmienionym składzie, za Didirę wszedł Bruno Alves. W 62. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Waltera Kannemanna z Gremio, a w 68. minucie Brunona Alvesa z drużyny przeciwnej.

Reklama

Kibice Gremio nie mogli już doczekać się wprowadzenia Pepê'a. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 13 razy i ma na koncie aż sześć strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Alisson. W tej samej minucie Héctor Bustamante został zmieniony przez Rafinhę. W 78. minucie arbiter przyznał kartkę Maiconowi z Gremio.

Trener Alagoano postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił obrońcę Eullera i na pole gry wprowadził napastnika Ricarda Buena, który w bieżącym sezonie ma na koncie cztery gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Pomimo strzelenia gola nie udało się odwrócić losów meczu gdyż przeciwnicy także zdobyli bramkę.

Mimo że drużyna gości nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 55 ataków oddała tylko trzy celne strzały, to w końcu strzeliła długo wyczekiwanego przez ich kibiców gola. W doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się Rafinha.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry kartkę dostał Bruno Cortez, piłkarz gospodarzy.

W trzeciej minucie doliczonego czasu meczu bramkę samobójczą strzelił zawodnik Alagoano Ronaldo Alves. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-1.

Zespół Gremio był w posiadaniu piłki przez 63 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym spotkaniu.

Arbiter pokazał trzy żółte kartki zawodnikom Gremio, a piłkarzom gości przyznał dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Alagoano rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie CR Vasco da Gama. Tego samego dnia Chapecoense AF będzie rywalem jedenastki Gremio w meczu, który odbędzie się w Chapecó.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL