Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 30. kolejka Serie A: Santos - Botafogo 4-1 (2-1)

3 listopada na Estádio Urbano Caldeira odbył się pojedynek 30. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Santosu i Botafogo. Starcie zakończyło się zwycięstwem Santosu 4-1. Na stadionie stawiło się 7 524 widzów.

3 listopada  na Estádio Urbano Caldeira odbył się pojedynek  30. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Santosu  i Botafogo. Starcie zakończyło się zwycięstwem Santosu 4-1. Na stadionie stawiło się 7 524 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 38 razy. Zespół Santosu wygrał aż 17 razy, zremisował 10, a przegrał tylko 11.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu to piłkarze Santosu otworzyli wynik. W trzeciej minucie Eduardo Sasha dał prowadzenie swojemu zespołowi. To już jedenaste trafienie tego zawodnika w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Lucas Verissimo.

Jedenastka gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Santosu, zdobywając kolejną bramkę. W 13. minucie na listę strzelców wpisał się Marinho. Bramka padła po podaniu Carlosa Sáncheza.

Reklama

Piłkarze gości odpowiedzieli strzeleniem gola. W 34. minucie bramkę kontaktową zdobył Igor Cássio. Sytuację bramkową stworzył Marcinho.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 58. minucie Bochecha został zmieniony przez Aleksa Santanę. W tej samej minucie Victor Rangel został zmieniony przez Viníciusa Tanquego, co miało wzmocnić zespół Botafogo. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Evandra na Jobsona.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy wynik na 3-1 podwyższył Yeferson Soteldo. Asystę zanotował Marinho.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Santosu w 69. minucie spotkania, gdy Yeferson Soteldo strzelił czwartego gola. Asystę przy bramce zaliczył Eduardo Sasha.

Kibice Botafogo nie mogli już doczekać się wprowadzenia Leonarda Valencię. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Marcinho. Jedyną kartkę w meczu arbiter pokazał Marinhowi z Santosu. Była to 85. minuta spotkania. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 4-1.

Sędzia nie ukarał piłkarzy Botafogo żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy czwartek drużyna Santosu będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie Avai FC Florianópolis. Natomiast w piątek Flamengo Río de Janeiro zagra z zespołem Botafogo na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL