Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 16. kolejka Serie A: Avai Florianópolis - Corinthians 1-1 (0-0)

26 sierpnia na Estádio Aderbal Ramos da Silva odbyło się starcie 16. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Avai Florianópolis i Corinthians. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 9 753 widzów.

26 sierpnia  na Estádio Aderbal Ramos da Silva odbyło się starcie  16. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Avai Florianópolis  i Corinthians. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 9 753 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 12 razy. Zespół Corinthians wygrał aż pięć razy, zremisował cztery, a przegrał tylko trzy.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w czwartym kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 57. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Míchel osłabiając tym samym zespół Corinthians. W 59. minucie Júnior Sornoza zastąpił Fágnera.

Reklama

Dopiero w drugiej połowie Richard Franco wywołał eksplozję radości wśród kibiców Avai Florianópolis , strzelając gola w 60. minucie pojedynku. Asystę zanotował Lourenço.

Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy w drużynie Corinthians doszło do zmiany. Silva Vagner wszedł za Maura Bosellego. W 74. minucie arbiter wyrzucił z boiska Betão z Avai Florianópolis. Chwilę później trener Avai Florianópolis postanowił bronić wyniku. W 76. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Brennera wszedł Ricardo Thalheimer, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Zespół gospodarzy nie obronił wyniku i ostatecznie zremisował spotkanie.

Piłkarze gości nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. Na 13 minut przed zakończeniem starcia na listę strzelców wpisał się Silva Vagner.

Trener Corinthians postanowił zagrać agresywniej. W 79. minucie zmienił pomocnika Ralfa i na pole gry wprowadził napastnika Claysona, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. Jedyną żółtą kartkę w meczu sędzia pokazał Everaldowi z zespołu gości. Była to 90. minuta meczu. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Arbiter wręczył jedną czerwoną kartkę zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Corinthians przyznał jedną żółtą oraz jedną czerwoną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

2 września zespół Corinthians zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie CA Mineiro Belo Horizonte. Natomiast 3 września Fluminense Rio de Janeiro będzie gościć zespół Avai Florianópolis.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL