Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 11. kolejka Serie A: Avai FC Florianópolis - Goiás EC 0-0

W pojedynku 11. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 22 lipca, zespół Avai Florianópolis zremisował z Goias EC 0-0. Mecz na Estádio Aderbal Ramos da Silva obejrzało 5 497 widzów.

W  pojedynku 11. kolejki brazylijskiej Serie A, który rozegrany został 22 lipca, zespół Avai Florianópolis zremisował  z Goias EC  0-0. Mecz na Estádio Aderbal Ramos da Silva obejrzało 5 497 widzów.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 16 spotkań zespół Goias EC wygrał siedem razy i tyle samo razy przegrywał. Dwa mecze zakończyły się remisem.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Goias EC: Jeffersonowi w szóstej minucie i Giovanniemu Augustowi w pierwszej minucie doliczonego czasu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Drugą połowę drużyna Avai Florianópolis rozpoczęła w zmienionym składzie, za Julinha wszedł Richard Franco. W 52. minucie za Yaga Felipe'a wszedł Léo Sena.

Po chwili trener Goias EC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 58. minucie na plac gry wszedł Marlone, a murawę opuścił Giovanni Augusto. A kibice Avai Florianópolis nie mogli już doczekać się wprowadzenia Luanzinha. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Douglas. Między 69. a 83. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując cztery żółte kartki piłkarzom gospodarzy.

W 74. minucie Léo został zmieniony przez Daniela Amorima, co miało wzmocnić jedenastkę Avai Florianópolis. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kayke'a na Juninha Brandão.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter przyznał cztery żółte kartki piłkarzom gospodarzy, a zawodnikom Goias EC wręczył dwie.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Avai Florianópolis zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej rywalem będzie Santos FC Sao Paulo. Natomiast 29 lipca CA Mineiro Belo Horizonte zagra z drużyną Goias EC na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL