Reklama

Reklama

Liga brazylijska - 10. kolejka Serie A: Chapecoense - Atlético Mineiro 1-2 (1-0)

15 lipca na Arena Condá w Chapecó odbył się pojedynek 10. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Chapecoense i Atlético Mineiro. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Atlético Mineiro 2-1. Na stadionie zasiadło 2 600 widzów.

15 lipca  na Arena Condá w Chapecó odbył się pojedynek  10. kolejki brazylijskiej Serie A pomiędzy drużynami Chapecoense  i Atlético Mineiro. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Atlético Mineiro 2-1. Na stadionie zasiadło 2 600 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 14 spotkań zespół Atlético Mineiro wygrał pięć razy i tyle samo razy przegrywał. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Tuż po gwizdku sędziego na listę strzelców wpisał się Everaldo. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Eduardo.

Między drugą a 13. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Chapecoense.

Reklama

W 61. minucie sędzia pokazał kartkę Eduardowi, piłkarzowi gospodarzy. W 64. minucie w zespole Atlético Mineiro doszło do zmiany. Maicon wszedł za Geuvânio.

W 71. minucie kartkę dostał Douglas z Chapecoense. W 72. minucie sędzia wskazał na wapno, ale bramkarz nie bez kłopotów obronił nieudany strzał. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale. W 74. minucie Camilo został zastąpiony przez Augusta Cesara.

Trener Atlético Mineiro postanowił zagrać agresywniej. W 77. minucie zmienił pomocnika Ramóna Martíneza i na pole gry wprowadził napastnika Papagaia. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała strzelić gola i wygrać spotkanie.

Zawodnicy Atlético Mineiro w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 80. minucie Iago Maidana wyrównał wynik meczu. Przy zdobyciu bramki asystował Maicon.

W 82. minucie Gustavo Campanharo został zmieniony przez Diego Torresa, a za Alana Ruschla wszedł na boisko Aylon, co miało wzmocnić zespół Chapecoense. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Rómula Otera na Bruninha. Od 85. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom Atlético Mineiro.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Atlético Mineiro w 90. minucie spotkania, gdy Vinícius Goes strzelił drugiego gola. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-2.

Zespół Atlético Mineiro był w posiadaniu piłki przez 63 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym starcie.

Sędzia ukarał żółtymi kartkami pięciu zawodników Atlético Mineiro. Wręczył im dwie żółte kartki w pierwszej i trzy w drugiej połowie meczu. Piłkarze gospodarzy otrzymali jedną żółtą kartkę w pierwszej i dwie w drugiej części meczu.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Atlético Mineiro zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Fortaleza EC. Natomiast 23 lipca Sao Paulo Futebol Clube będzie przeciwnikiem drużyny Chapecoense w meczu, który odbędzie się w São Paulo.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL