Reklama

Reklama

EC Bahia - Goiás EC 3-3 (2-1). Liga brazylijska - 35. kolejka Serie A

W starciu 35. kolejki brazylijskiej Serie A, które rozegrane zostało 6 lutego, zespół Bahia zremisował z Goias EC 3-3 (2-1). Pojedynek odbył się na Arena Fonte Nova w Salvadorze.

W  starciu 35. kolejki brazylijskiej Serie A, które rozegrane zostało 6 lutego, zespół Bahia zremisował  z Goias EC  3-3 (2-1). Pojedynek odbył się na Arena Fonte Nova w Salvadorze.

Drużyny zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Zespół Bahia zajmował 17., natomiast drużyna Goias EC - 18. pozycję.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 meczów drużyna Bahia wygrała trzy razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Już w pierwszej połowie drużyna Goias EC mogła mogła ustawić przebieg meczu ale nie wykorzystała stuprocentowej sytuacji. W 18. minucie karnego dla Goias EC nie wykorzystał Fernandão. Bramkarz wykazał się świetnym refleksem na linii bramkowej.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Goias EC w 19. minucie spotkania, gdy Fernandão zdobył pierwszą bramkę. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie.

Zawodnicy Bahia otrząsnęli się z chwilowego letargu. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W 26. minucie na listę strzelców wpisał się Gilberto. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie.

Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie obejrzał Jefferson z Goias EC. Była to 39. minuta spotkania.

Dalsze wysiłki podejmowane przez drużynę Bahia przyniosły efekt bramkowy. W trzeciej minucie doliczonego czasu Gabriel Novaes dał prowadzenie swojemu zespołowi. Asystę zanotował Gilberto.

Trener Goias EC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Rafael Moura, a murawę opuścił Jefferson. W 47. minucie David Duarte został zmieniony przez Taylona.

Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach po przerwie, a już padł wyrównujący gol w tym spotkaniu. W 49. minucie bramkę wyrównującą zdobył Vinicius.

W 56. minucie żółtą kartkę otrzymał Rossi z drużyny gospodarzy. Trener Bahia wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Daniela. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie trzy strzelone gole. Murawę musiał opuścić Ramon. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić dającą prowadzenie bramkę. Po pierwszym kwadransie od gwizdka rozpoczynającego drugą część meczu w zespole Bahia doszło do zmiany. Alesson wszedł za Gabriela Novaesa.

W 66. minucie czerwoną kartkę obejrzał Daniel, tym samym drużyna gospodarzy musiała znaczną część drugiej połowy grać w dziesiątkę, mimo to zdołała jeszcze poprawić wynik. W 69. minucie Índio został zmieniony przez Miguela Ferreirę, a za Henrique Lordela wszedł na boisko Alejandro Cabral, co miało wzmocnić zespół Goias EC. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Nina Paraíbę na João Pedra oraz Rossiego na Fessina. Między 70. a 77. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Goias EC i jedną drużynie przeciwnej.

Trzeba było trochę poczekać, aby Alesson wywołał eksplozję radości wśród kibiców Bahia, strzelając kolejnego gola w 79. minucie starcia. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Anderson.

W 82. minucie Gilberto został zmieniony przez Juninha, co miało wzmocnić drużynę Bahia. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Brena na Gustavinha. W 87. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Alejandra Cabrala z Goias EC, a w drugiej minucie doliczonego czasu meczu Gregorego z drużyny przeciwnej.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Trzy minuty później Fernandão ponownie trafił do bramki zmieniając wynik na 3-3. Bramka padła po podaniu Alejandra Cabrala.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 3-3.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Goias EC zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Botafogo Rio de Janeiro. Tego samego dnia CA Mineiro Belo Horizonte będzie gościć drużynę Bahia.

Reklama

Reklama

Reklama