Reklama

Reklama

Wicemistrz Włoch pomoże Sousie ocalić pracę? Trwają zaawansowane rozmowy

Paulo Sousa, który pod koniec zeszłego roku porzucił reprezentację Polski na rzecz pracy w brazylijskim Flamengo, ma spore kłopoty - szkoleniowiec w związku z mało zadowalającymi wynikami zespołu znalazł się w potężnym ogniu krytyki. Czy jego sytuacja może się w najbliższym czasie poprawić dzięki dużemu wzmocnieniu "Czerwono-Czarnych"? Niewykluczone - blisko dołączenia do klubu ma być zawodnik Interu Arturo Vidal.

Powiedzieć, że Paulo Sousa nie jest w Polsce lubiany, to jak zupełnie nic nie powiedzieć. Po tym, jak Portugalczyk w grudniu zeszłego roku nagle zażądał rozwiązania kontraktu z PZPN po to, by przenieść się do CR Flamengo - zespołu z Rio de Janeiro - został on w świecie polskiego futbolu wrogiem publicznym numer jeden. Trudno się temu zresztą dziwić.

Paulo Sousa męczy się z Flamengo w lidze. Ostra krytyka pod adresem trenera

Niestety dla Sousy jego przygoda w Brazylii nie wygląda tak kolorowo, jak zapewne zakładał - prowadzony przez niego klub, który po ubiegłej kampanii Serie A mógł cieszyć się z wicemistrzostwa kraju, obecnie zajmuje zaledwie 14. miejsce, jest więc zdecydowanie bliżej spadku, niż walki o tytuł.

Reklama

Takie okoliczności sprawiają, że szkoleniowiec jest coraz częściej krytykowany przez kibiców CRF - część z nich już otwarcie żąda zwolnienia 51-latka ze stanowiska. Mimo wszystko jego los może się jeszcze odmienić - w brazylijskiej ekstraklasie gra się systemem wiosna - jesień, więc do finiszu rywalizacji w listopadzie jeszcze daleka droga.

By jednak Sousa zdołał ocalić resztę sezonu dla Flamengo, z pewnością przydadzą mu się spore wzmocnienia - a wygląda na to, że do jego drużyny dołączy niebawem naprawdę mocne nazwisko, a konkretnie Arturo Vidal.

Arturo Vidal poszuka nowych wyzwań? W Interze miał się całkiem dobrze

Chilijczyk ma za sobą nienajgorszy okres w Europie - przede wszystkim wraz z mediolańskim Interem zdobył ostatnio Puchar Włoch, a od ostatniego weekendu wraz z kolegami może się tytułować mianem wicemistrza kraju. Oczywiście to słodko-gorzki rezultat, bowiem Scudetto do ostatnich chwil było w zasięgu "Nerazzurrich", a przypadło w udziale ich największym rywalom z Milanu, ale nie zmienia to faktu, że Inter kolejny raz pokazał, że należy do absolutnej czołówki.

Sam Vidal z kolei mógł się cieszyć z regularnych występów pod wodzą Simone Inzaghiego - co prawda częściej wychodził z ławki, niż zaczynał spotkania w pierwszej jedenastce, ale wciąż stanowił istotne ogniwo ekipy ze Stadio Giuseppe Meazza. Niemniej jego przygoda w stolicy Lombardii dobiega raczej definitywnego końca.

Już od kilku tygodni mówiło się, że środkowy pomocnik może powrócić do Ameryki Południowej - łączono go m.in. z Colo-Colo, klubem z jego ojczyzny, którego jest zresztą wychowankiem, potem jednak do gry mocniej włączyło się Flamengo. Jak twierdzi Fabrizio Romano, włoski dziennikarz wyspecjalizowany w zagadnieniach rynku transferowego, rozmowy z "Czerwono-Czarnymi" są już na ten moment naprawdę zaawansowane.

Arturo Vidal wciąż może wiele zaoferować Flamengo

W ostatnią niedzielę Arturo Vidal obchodził swoje 35. urodziny - choć to już dosyć zaawansowany wiek jak na piłkarza, to wydaje się, że wciąż mógłby on rywalizować na naprawdę niezłym poziomie, jaki zapewnia brazylijska Serie A. Czy pomoże ocalić skórę Sousie?

Jedno jest pewne - za darmo z Mediolanu nie odejdzie. Jego kontrakt jest bowiem ważny jeszcze do czerwca 2023 roku. Jeśli transfer zostanie dopięty, to oficjalnie będzie mógł on dołączyć do Flamengo 18 lipca - wtedy za oceanem rozpocznie się okienko.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL