Tyson Fury pojawi się w ringu w piątek 24 lipca, a jego rywalem nieoczekiwanie będzie Mariusz Wach. Dla Brytyjczyka to walka na przetarcie przed jesiennym - wstępnie planowanym na listopad - prestiżowym bojem z Anthonym Joshuą. Niedawno mówiło się, że "Król Cyganów" sprawdzi się w akcji w sobotę 1 sierpnia w Dublinie z Nelsonem Hysą, ale ten scenariusz się nie sprawdził.
Promotor Joshuy Eddie Hearn ma teorię, dlaczego. Uważa że poszło o pieniądze. - Myślę, że prawdopodobnie spojrzał na oferowane mu pieniądze i jak znam Fury'ego, zapewne uznał je za zniewagę i jako nonkonformista powiedział: "Zrobię co zechcę, jadę walczyć do Tajlandii" - powiedział, cytowany przez talkSPORT.com.
Następnie wyśmiał wybranie "Wikinga" jako oponenta. - Nie będzie tego w telewizji, prawda? Jakieś 1500 osób na przypadkowym stadionie w Tajlandii obejrzy, jak walczy przeciwko facetowi, który przegrał osiem z ostatnich dziesięciu pojedynków - zagrzmiał.
Mariusz Wach kontra Tyson Fury. Polak skazywany na pożarcie. "Najlepszy okres ma dawno za sobą"
Fakty są po jego stronie. Walka nie będzie transmitowana, lecz pokazana z opóźnieniem w trzecim sezonie reality show Netflixa "At The Home With The Furys". Max Muay Thai Stadium Pattaya ma pojemność zaledwie 2 tysięcy miejsc. Hearn przekręcił tylko jedną kwestię - Wach wygrał nie 2, lecz 3 z ostatnich dziesięciu zawodowych starć. Oczywiście nie wliczają się tutaj te freak fightowe.
W obozie "The Gypsy Kinga" zachowują pokorę, a przynajmniej tak wynika z wypowiedzi medialnych. Podkreślają, że każde wyjście do ringu jest potencjalnie niebezpieczne i może się wszystko zdarzyć, choć niekoniecznie w efekcie ciosów Polaka. - Można doznać kontuzji w drodze na walkę, na ring, skręcić kostkę, złamać ją albo coś innego. Jest po prostu tak wiele różnych opcji. To nawet nie musi się wiązać z samą walką - mówił ostatnio trener SugarHill Steward.
Eksperci nie mają wątpliwości, że Polak najlepszy okres kariery ma dawno za sobą. "Walczył z takimi zawodnikami jak Władimir Kliczko, Dillian Whyte i Moses Itauma, ale ani razu nie zbliżył się do zwycięstwa i jest już daleko poza szczytem swoich możliwości fizycznych" - pisze dziennikarz Ben Davies.
Dla porównania zaznaczymy, że rekord Fury'ego wynosi 35-2-1. Jedyne porażki odniósł przeciwko Ołeksandrowi Usykowi. Zwycięstwo naszego rodaka byłoby pewnie jedną z największych sensacji w ostatnich latach.
















