Złożyli Szeremecie ofertę nie do odrzucenia. Tak zareagowała
Srebrna medalistka olimpijska Julia Szeremeta budzi coraz większe zainteresowanie nie tylko w świecie boksu. Coraz więcej ekspertów i dziennikarzy sugeruje, że młoda pięściarka powinna spróbować swoich sił w MMA, a teraz to tego grona dołączył także trener Arbi Szamajew. Na odpowiedź wicemistrzyni olimpijskiej nie trzeba było długo czekać.

Julia Szeremeta to jedna z największych nadziei polskiego boksu. 22-letnia pięściarka w sierpniu 2024 roku sięgnęła po srebrny medal podczas XXXIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, zapisując się w historii jako jedna z bohaterek "Biało-Czerwonej" reprezentacji. Wywalczony przez nią krążek był bowiem pierwszym polskim medalem olimpijskim od 32 lat. Sukces ten otworzył przed młodą pięściarką nowe możliwości - od tego czasu nie może narzekać na brak zainteresowania i kuszących ofert. Jedna z propozycji prowadziła nawet do świata... freak fightów.
Julia Szeremeta namawiana do przejścia na MMA. Tak zareagowała
W ostatnich miesiącach dziennikarze i eksperci coraz częściej sugerują Szeremecie starty w mieszanych sztukach walki. Jej dynamika, szybkość i charakter sprawiają, że wielu widzi ją w oktagonie MMA. O przyszłość zawodniczki w "Kanale Sportowym" zapytał Mateusz Borek, zwracając uwagę, że coraz głośniej mówi się o potencjalnym przejściu do nowej dyscypliny.
Jak się okazuje, pomysł nie jest jedynie medialną spekulacją. Trener Arbi Szamajew miał wprost namawiać Szeremetę do zmiany sportu. "Trener Arbi Szamajew powiedział mi, że w ogóle cię od razu namawia, żebyś już zostawiła ten boks, żebyś dała sobie spokój z tym złotym medalem olimpijskim, żebyś błyskawicznie ruszała w kierunku MMA" - przekazał Borek.
Reakcja zawodniczki była jednak jednoznaczna. "No to jeszcze się tutaj nie zgodzimy, bo jeszcze złoto na mnie czeka. Już mnie zapraszał tutaj do oktagonu, żebym się zaprzyjaźniła z nim. Ale nie ukrywam, że lubię pokopać, może kiedyś spróbuję MMA dla zajawki, dla funu, zobaczymy" - odpowiedziała z uśmiechem.
Szeremeta jasno określa swoje cele. Najważniejsze pozostają igrzyska olimpijskie i walka o upragnione złoto. W krótkoterminowym planie po olimpijskich startach widzi siebie w boksie zawodowym. "Wiadomo, że igrzyska olimpijskie są dla mnie najważniejsze, po igrzyskach zawodowstwo. Nie MMA, tylko plan, żeby poboksować w zawodowym, pokazać się, spróbować czegoś innego. (...) Chciałabym też mieć złoty pas mistrzostw świata w boksie zawodowym" - podkreśliła. Oktagon może więc poczekać, bo dziś jej serce wciąż bije dla ringu.













