Reklama

Reklama

Zimnoch minimalnie cięższy od Binkowskiego

W walce wieczoru sobotniej Wojak Boxing Night w Kopalni Soli w Wieliczce Krzysztof Zimnoch skrzyżuje rękawice z kontrowersyjnym Arturem Binkowskim. W piątkowe popołudnie odbyło się tradycyjne ważenie przed galą. Emocji nie zabrakło!

38-letni Binkowski został brawami przywitany przez miejscowych kibiców boksu. Wsparcie dla pochodzącego z Bielawy Kanadyjczyka (wyemigrował z Polski w wieku 13 lat) nie dziwi.

W końcu Wieliczka to rodzinne miasto Artura Szpilka, a delikatnie mówiąc Zimnoch i "Szpila" za sobą nie przepadają, o czym przekonaliśmy się chwilę później. Zimnoch oprócz porcji braw dostał też sporą dawkę gwizdów.

Atmosfera podczas ważenia była napięta. Binkowski w kilku wywiadach w ostrych słowach wypowiadał się o rywalu, odgrażał się nawet, że do walki może nie dojść, bo krew poleje się wcześniej.

Reklama

Do bójki nie doszło, ale między panami solidnie iskrzyło. Stojąc twarzą w twarz z Zimnochem Binkowski cały czas coś do niego mówił (domyślamy się, że nie były to komplementy), ale ten nie dał się sprowokować. "Panowie, zostawcie coś na jutro" - zaapelował prowadzący ważenie Mateusz Borek.

Binkowski ważył równe 100 kilogramów, Zimnoch był o 600 gramów cięższy. Walkę zakontraktowano na osiem rund. Transmisja w Polsacie Sport (studio od 19.30) i Polsacie otwartym (23.45).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje