Reklama

Reklama

Zaginął syn słynnego promotora bokserskiego

Kilkadziesiąt osób, w tym taternicy i strażnicy leśni, poszukują zaginionego syna słynnego amerykańskiego promotora bokserskiego Boba Aruma, Johna.

49-letni Arum junior, z wykształcenia prawnik, z zamiłowania turysta, miał wrócić w niedzielę z wyprawy na szczyt Storm King w Górach Kaskadowych (stan Waszyngton). Kiedy w ustalonym terminie nie zjawił się w domu w Seattle, zaniepokojona rodzina powiadomiła policję.

Rzecznik Parku Narodowego Północnych Gór Kaskadowych Kerry Olson, że mimo dwóch dni poszukiwań (również z powietrza), nie natrafiono na żaden trop.

John Arum jest synem 78-letniego Boba Aruma, wpływowej postaci w zawodowym pięściarstwie. Prowadzi karierę m.in. słynnego Filipińczyka, wielokrotnego mistrza świata Manny'ego Pacquiao, a wcześnie był promotorem innych znanych bokserów, jak np. Oscar de la Hoya i Floyd Mayweather Jr.

Reklama

Bob Arum organizuje 13 listopada (w teksańskim Dallas) walkę Pacquiao z Meksykaninem Antonio Margarito, ale w związku z zaginięciem najstarszego z trojga swych dzieci, udał się na miejsce poszukiwań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne