Zabrał głos ws. emerytury Usyka. Nie widzi gotowości. "Nie zarabiał tyle"
Ołeksandr Usyk wybrał swoją ścieżkę na sam koniec kariery. Zwakował trzy pasy mistrzowskie i przymierza się do walki z zawodnikiem, który najlepsze chwile ma już za sobą. O całą sprawę został zapytany niezwykle utalentowany Moses Itauma, nazywany przyszłością boksu. Pogromca Mariusza Wacha z 2024 r. podkreśla, że w jego opinii Ukrainiec kieruje się aspektami finansowymi, ale nie obwinia go za nic.

- Usyk chciał sam zdecydować, jaki będzie finał jego kariery, zamiast kierować się wymogami organizacji. Dlatego zrzekł się tytułów i teraz sam zdecyduje, co dalej. Da wam znać, gdy pojawią się jakieś wieści. Zasługiwał na to, żeby wybrać sposób zakończenia swojej kariery - powiedział ostatnio do dziennikarzy menedżer ukraińskiego pięściarza Siergiej Łapin.
39-latek zwakował pasy mistrzowskie federacji IBF, WBA i WBC, odrzucił więc możliwość boju z Agitem Kabayelem. - Chcę je oddać, żeby następni w kolejce mogli o nie walczyć. To przemyślana decyzja, która, jestem pewien, otworzy przede mną nowe możliwości. To nie koniec historii. Ciąg dalszy nastąpi. Nie odchodzę ze sportu, bo wciąż mam przed sobą swój ostatni taniec - powiedział w specjalnym nagraniu.
Prawdopodobnie chce iść w stronę walki z Deontayem Wilderem. Dość mocno na takie zestawienie zareagował w rozmowie z iFL TV Moses Itauma.
Nie musi tego robić. Kto, do licha, chciałby to oglądać?
Głośna decyzja Usyka. Teraz rzucone nowe światło. "Nie jest gotowy"
Następnie jednak chłodniej przeanalizował całą sytuację. - On osiągnął więcej niż ja, więc nie mogę nic powiedzieć. Trzeba pamiętać, że gdy Usyk walczył w wadze junior ciężkiej, a nawet na wczesnym etapie walk w wadze ciężkiej, nie zarabiał tyle pieniędzy, ile zarabia w ostatnich latach. Nie zaglądam do kieszeni ani nic takiego, ale przez ostatnie dwa, trzy lata swojej kariery zarobił tak dużo, że prawdopodobnie nie jest gotowy, żeby odejść z tej gry (przejść na emeryturę - red.) Nie winię go za to - podkreślił.
Przypomnijmy, że do królewskiej kategorii zawodnik z Symferopola przeszedł w 2019 roku. W październikowym debiucie pokonał Chazza Witherspoona. Do teraz nie znalazł pogromcy.
- Szczerze mówiąc, zasłużył na to (przedłużanie kariery walkami nastawionymi na finanse - red.). Był niekwestionowanym mistrzem wagi junior ciężkiej i junior ciężkiej. Utrudniło to nam wszystkim życie. To też nie jest tak naprawdę moje pokolenie, więc nie przejmuję się tym zbytnio. To, że walczyłem z kilkoma osobami z tamtego pokolenia, to błogosławieństwo - zakończył.
21-letni Itauma szykuje się do walki z Filipem Hrgoviciem. Jeśli wygra, czeka go starcie z Frankiem Sanchezem o pas IBF - jeden z trzech, które Usyk zostawił swoim młodszym kolegom w "spadku".










![Siatkarski pokaz w Makau. Najlepsze zagrania środy w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N30GPP26P392J-C401.webp)


