Reklama

Reklama

Z taką dietą nawet Muhammad Ali nie miał szans

W ostatnich dniach kibice boksu zawodowego w Polsce żyli walką Tomasza Adamka z Jasonem Estradą. Zostawmy na moment czas teraźniejszy i przenieśmy się w przeszłość. Dokładnie w lata 70. ubiegłego stulecia, a konkretniej rzecz ujmując za stół Kena "Łamacza Szczęk" Nortona o poranku.

Na początek osobom, które nie śledziły w tamtych czasach pięściarstwa spieszę z krótką notką biograficzną. Norton (na zdjęciu) na zawodowych ringach szalał w latach 1967-1981. Stoczył 50 walk: 42 z nich wygrał (33 przed czasem), 7 przegrał i raz zremisował.

Swój przydomek (w oryginale "Jaw Breaker") zyskał 31 marca 1973 roku. W walce o mistrzowski pas NABF (North American Boxing Federation) wygrał na punkty z Muhammadem Ali, łamiąc swojemu legendarnemu rywalowi szczękę. Ali i Norton spotykali się jeszcze dwukrotnie i za każdym razem górą był "The Greatest". Ale nie na karierze bokserskiej pochodzącego z Jacksonville w stanie Illinois pięściarza chciałem się skoncentrować, tylko na jego diecie.

Reklama

W książce "Workouts from boxing's greatest champs" ("Treningi wielkich mistrzów boksu") Gary Todd przedstawia tajniki treningów, a także dietę czołowych pięściarzy świata. Wielu dietetyków zwraca uwagę na to, że najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie. Sprawdziłem co na ten temat sądzą bokserzy.

Większość - zgodnie z oczekiwaniami - postawiło na zdrowe, ale i monotonne jedzenie. Oscar De La Hoya jadał płatki owsiane, białka jajek i owoce, a Ali tajemniczo stwierdził, że szamał "naturalne jedzenie" popijane wodą i sokiem pomarańczowym. Nudną konkurencje przebił całkowicie Norton.

Menu na śniadanie Amerykanina? - Dziewięć jajek, siedem plasterków bekonu, osiem tostów, miska płatków, dwie szklanki soku pomarańczowego i dwie szklanki mleka - wylicza Norton, który w latach świetności przy 191 cm wzrostu ważył równe 100 kilogramów. Nie wiem jak Wy, ale po czymś takim ostatnią rzeczą o jakiej bym marzył, byłby trening...

Przestroga: Żadnych fast foodów

Niby to oczywiste, ale nie ma to jak cytat z wielkiego pięściarza. - Kiedyś jadałem w McDonaldzie cały czas, ale w końcu zdałem sobie sprawę z tego, że jeżeli chcesz być mistrzem, to musisz się dobrze odżywiać - powiedział Roy Jones Junior (m.in. były mistrz świata w wadze średniej IBF, super średniej IBF, półciężkiej WBC, WBA, IBF i ciężkiej WBA).

"Żelazny Mike", czyli makaron i stek

Mike Tyson to fenomen: połączenie zawrotnej szybkości i zwierzęcej wręcz siły uczyniły z niego maszynę do nokautowania. Jakie dostarczano jej paliwo? Za czasów współpracy z legendarnym Cusem D'Amato na początku kariery (Cus zmarł w listopadzie 1985 roku) Tyson jadał trzy razy dziennie. O 10 rano płatki owsiane na śniadanie, a o 14 i 19 konsumował stek z makaronem i popijał stałym punktem diety pięściarzy - sokiem pomarańczowym.

Ali - Norton: 31.03.1973. Ostatnia runda:

PODYSKUTUJ O DIECIE PIĘŚCIARZY NA BLOGU DARKA JARONIA!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama