Wojna na wyniszczenie, ale wygrał tylko jeden. Szostak i "Kubańczyk" dali show w klatce
Ten pojedynek z pewnością musiał podobać się publiczności oglądającej galę FAME MMA 30. "Kubańczyk" i Akop Szostak dali mocną wojnę w klatce. Obaj mieli swoje momenty w tym pojedynku, ale ostatecznie po pełnych czterech rundach sędziowie jednoznacznie wskazali na Jakuba Flasa. Mimo mocnego konfliktu przed walką, panowie walczyli fair play i oddali sobie dużo szacunku po zakończonym pojedynku.

Na gali FAME MMA 30: Icons w Gliwicach Jakub "Kubańczyk" Flas zmierzył się z Akopem Szostakiem w formule boksu w małych rękawicach. Starcie od początku wzbudzało duże zainteresowanie, również ze względu na napiętą atmosferę między zawodnikami i wyraźną "złą krew", która towarzyszyła im w trakcie promocji gali.
"Kubańczyk" przystępował do walki jako jeden z najbardziej doświadczonych zawodników freak fightowej sceny. Na swoim koncie miał już wiele pojedynków w FAME MMA, w których udowadniał, że potrafi odnaleźć się zarówno w boksie, jak i w innych formułach. Jego atutem była przede wszystkim aktywność, dynamika i obycie z dużą sceną, co sprawiało, że przed walką był wskazywany jako faworyt tego zestawienia.
Dla Akopa Szostaka był to natomiast debiut w organizacji, choć sam zawodnik posiadał już doświadczenie w sportach walki, w tym występy w KSW. Znany trener personalny i były kulturysta wielokrotnie podkreślał, że traktuje pojedynek bardzo poważnie i chce pokazać się z dobrej strony w nowym środowisku. Jego przygotowanie fizyczne oraz siła mogły stanowić realne zagrożenie dla bardziej doświadczonego rywala.
Zestawienie "Kubańczyka" z Szostakiem zapowiadało się więc jako starcie doświadczenia freak fightowego z zapleczem sportowym wyniesionym z profesjonalnych startów. Dla jednego była to kolejna walka na utrzymanie pozycji w federacji, dla drugiego szansa na mocne wejście do świata FAME MMA. Nic dziwnego, że pojedynek ten był jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów całej gali.
FAME MMA 30: "Kubańczyk" vs Akop Szostak - mocna walka na wyniszczenie
Z racji na słabsze warunki fizyczne Szostak musiał skracać dystans, w pierwszych taktyka okazywała się bardzo skuteczna. Udało mu się powalić "Kubańczyka" ciosem, po którym był liczony. To wszystko rozwścieczyło rapera, który agresywnie napierał do przodu. Na sekundy przed końcem odsłony przechylił szalę i tym razem to on mocno trafił i spowodował liczenie oponenta.
W drugiej rundzie obaj byli już znacznie bardziej rozważni w swoich szarżach, mimo wszystko bardziej aktywny był "Kubańczyk". W kolejnych starciach tempo znacznie spadło, widać było oznaki zmęczenia z obu stron, choć bardziej wyniszczony wydawał się być Szostak. W ostatniej rundzie po mocnym ciosie Flasa reprezentant WCA Fight Team przyklęknął przez co stracił kolejny punkt, będąc liczonym.
Koniec końców o decyzji zadecydowali sędziowie, którzy jednogłośnie wskazali na "Kubańczyka", który mimo trudnego początku wyszedł z opresji i zdołał zwyciężyć.










