Reklama

Reklama

Władimir Kliczko wściekły na trenera Mariusza Wacha

"Przestań próbować pogrzebać żywcem kogoś kto nadal żyje! Emanuel Steward jest nadal moim trenerem i przyjacielem i to się nie zmieni. Nie mogę doczekać się, gdy zobaczę was wszystkich w ringu 10 listopada" - oświadczył Władimir Kliczko, który w ten sposób zareagował na słowa szkoleniowca Mariusza Wacha Juana de Leona, że Ukrainiec może zrezygnować z walki Polakiem z powodu choroby swojego trenera.

Mistrz świata federacji WBA/WBO/IBF/IBO w wadze ciężkiej Władimir Kliczko (53-2, 50 KO) jest zniesmaczony zachowaniem trenera Mariusza Wacha (27-0, 15 KO), Juana de Leona.

Szkoleniowiec, który przygotowuje do zaplanowanej na 10 listopada walki z Kliczką polskiego wojownika powiedział w jednym z niedawnych wywiadów, że Ukrainiec może zrezygnować z walki z Wachem z powodu choroby swojego trenera Emanulea Stewarda. Kliczko postanowił odnieść się do całej sytuacji i zaatakować Juana de Leona, który jego zdaniem zachowuje się niegodnie wobec jego trenera.

"Nie rozumiem jak tak zwani "przyjaciele" jak trener Wacha mogą pogrzebać za życia Emanuela Stewarda i moją karierę tylko dlatego, że fizycznie nie jest ze mną na obozie przygotowawczym. On jest moim przyjacielem i zawsze nim pozostanie. Nadal jest moim trenerem, mimo, że nie jest obecny na moim obozie przygotowawczym i być może nie będzie mógł być w moim narożniku podczas walki z Wachem. To nie jest jeszcze potwierdzone. Tylko ja i Emanuel oraz mój team wiedzą jak pracujemy przygotowując się do walki, a przecież jesteśmy w teamie już 9 lat. Podczas przygotowań dużo ze sobą rozmawiamy o strategii na walkę. Czy on myśli, że my nie mamy teraz kontaktu ze sobą, bo Emanuel nie jest ze mną fizycznie? Dzięki nowoczesnej technologii on cały czas jest ze mną. Mój team pozostaje bez zmian, a jego częścią jest Emanuel Steward. Wszyscy życzą Emanuelowi Stewardowi szybkiego powrotu do zdrowia. Ja wiem, że on wroci zaróno do narożnika jak i do telewizji HBO, gdzie jest komentatorem.

Na koniec mam wiadomość dla tych "przyjaciół":

Wycofaj się z tych słów i okaż szacunek! Przestań próbować pogrzebać żywcem kogoś kto nadal żyje! Emanuel Steward jest nadal moim trenerem i przyjacielem i to się nie zmieni. Nie mogę doczekać się, gdy zobaczę was wszystkich w ringu 10 listopada." - oświadczył Władimir Kliczko.

Reklama

Trener Władimira Kliczki od kliku tygodni przebywa w szpitalu, ponieważ miał poważne problemy z jelitem grubym. Media sugerowały kilka tygodni temu, że Steward jest chory na raka, jednak kilka dni później tę informację starała się zdementować siostra trenera.


Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | gala boksu | Mariusz Wach | Emanuel Steward

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama