Reklama

Reklama

Władimir Kliczko kończy karierę

Władimir Kliczko (64-5, 53 KO), były mistrz świata wagi ciężkiej, jeden z najdłużej panujących czempionów w historii, ogłosił, że kończy bokserską karierę. Nie będzie więc wielkiego rewanżu z Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO).

41-latek od kilku tygodni myślał nad kolejnym krokiem. Wydawało się już, że w listopadzie w Las Vegas zmierzy się po raz drugi z Joshuą, z którym w kwietniu przegrał przez techniczny nokaut w 11. rundzie na stadionie Wembley. W czwartek oficjalnie poinformował jednak, że zawiesza rękawice na kołku.

Reklama

"Jako bokser zawodowy i profesjonalny osiągnąłem wszystko, o czym marzyłem, a teraz chcę rozpocząć moją drugą karierę, już pozasportową. Nigdy sobie nie wyobrażałem, że mogę mieć tak długą i pełną sukcesów karierę bokserską. Jestem za to bardzo wdzięczny. Chcę podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali, w szczególności mojej rodzinie, mojemu sztabowi i wszystkim kibicom" - oświadczył Ukrainiec.

Kliczko w latach 2006-15 posiadał zunifikowany tytuł w wadze ciężkiej. W zawodowej karierze wygrał 64 walki, w tym 53 przez nokaut, doznając tylko pięciu porażek. Był czempionem IBF, WBA, WBO oraz IBO w wadze ciężkiej. Pasy mistrzowskie stracił w listopadzie 2015 roku po przegranej z Brytyjczykiem Tysonem Furym. Półtora roku później został pokonany też przez Joshuę. Ostatnie zwycięstwo świętował ponad dwa lata temu (z Bryantem Jenningsem z USA).

Wcześniej Ukrainiec miał serię 23 udanych obron tytułu mistrza globu. Na liście wszech czasów lepszy był tylko legendarny Joe Louis - 25.

Kliczko był też mistrzem olimpijskim z Atlanty z 1996 roku. W połowie lat 90. występował w Gwardii Warszawa.

"Swoją podróż w świecie sportu rozpocząłem 27 lat temu. To był najlepszy wybór zawodu, jaki mogłem zrobić. Dzięki temu wyborowi podróżowałem po świecie, uczyłem się nowych języków, tworzyłem biznes, pomagałem ludziom w potrzebie" - stwierdził Ukrainiec.

"W pewnym momencie życia musimy zmienić naszą karierę i przygotować się na następny rozdział - oczywiście nie jestem wyjątkiem. Mam nadzieję, że moja następna kariera, którą planowałem i nad którą pracowałem już od kilku lat, będzie przynajmniej tak owocna jak sportowa, jeśli nie bardziej" - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje