Reklama

Reklama

Władimir Kliczko: Czuję się komfortowo

- Bukmacherzy stawiają na mojego rywala, nie bronię już tytułów ani nie ścigam się więcej z rekordem Joe Louisa. To wszystko sprawia, że czuję się bardziej komfortowo niż w poprzednich walkach - przekonuje Władimir Kliczko (64-4, 53 KO), który w najbliższą sobotę w jednej z najbardziej interesujących potyczek wagi ciężkiej ostatnich lat spotka się z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO), swoim naturalnym następcą na tronie wszechwag.

- Chcę nie tylko wygrać, ale również zadowolić innych swoim boksem. Chcę wyglądać spektakularnie. Prawda jest taka, że cała presja spoczywa wyłącznie na moim rywalu. To on ma zostać zunifikowanym mistrzem i to on ma mnie znokautować, co zresztą obiecuje zrobić. To on ma zostać miliarderem, tylko żeby do tego doszło, najpierw musi mnie pokonać, najlepiej przez nokaut - zauważa Kliczko.

- Wystąpi przed wielką publicznością, swoimi kibicami, a to wszystko złożone do kupy sprawia, że na Joshui spoczywa ogromna presja. Ja podchodzę do tego pojedynku jako ten, który ma przegrać, a o rekordzie Louisa też już nie myślę. Koncentruję się tylko na sobie, a Joshua musi sprostać oczekiwaniom wielu ludzi - uważa Ukrainiec.

Reklama

- Moją obsesją jest zwycięstwo i odzyskanie tytułu, lecz mało kto wierzy, że mnie na to stać. Po raz ostatni występowałem w takiej roli, gdy wychodziłem do pierwszej walki z Samuelem Peterem (w 2005 roku - przyp. red.). Wtedy też nikt na mnie nie stawiał. Peter był niepokonany, nokautował rywali, a przecież Joshua ma również nigeryjskie korzenie, tak jak Peter. Promotor Petera nazywał mnie wtedy "Dead man walking". Uwielbiam tego typu wyzwania - nie ukrywa Kliczko.

- Najważniejsze, to mieć odpowiednią motywację, a mi takiej motywacji do ciężkiej pracy teraz na pewno nie brakowało. Ze zdrowiem też jest wszystko w porządku i mam nadzieję, że jeszcze parę lat kariery mi zostało - dodał Władimir.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy