Witalij Kliczko alarmuje w sprawie potężnego planu Władimira Putina. Chce wyrwać "serce kraju"
Jednym z najczarniejszych symboli inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę jest Bucza, gdzie zdziczali najeźdźcy w 2022 roku urządzili sobie polowanie na cywilów. Dwa lata po wyzwoleniu tego miasto w obwodzie kijowskim ekskluzywnego wywiadu dziennikarzowi "Bilda" udzielił Witalij Kliczko, mer Kijowa. Były mistrz świata w wadze ciężkiej ostrzegł swoich rodaków, a także nakierował uwagę świata na niebezpieczeństwo poważnego ataku na Kijów.

Czy na bazie zebranego materiału dowodowego już teraz można powiedzieć, że w Buczy doszło do ludobójstwa, czy w terminologii prawnej jest to tylko "zbrodnia wojenna"? Takie organizacje, jak ONZ, celem odpowiedniej kwalifikacji muszą posiadać niezbity dowód, że zgotowano masakrę ludności cywilnej. Według strony ukraińskiej, rzeź w Buczy, której sprawcą były siły zbrojne Federacji Rosyjskiej, kosztowała życie ponad 400 nieuzbrojonych cywilów.
Witalij Kliczko ostrzega przed zakusami Putina. "Będzie to krwawa decyzja"
Nie ma natomiast żadnej wątpliwości, gdy zdjęcia z tego miasta obiegły media na całym świecie, że doszło do niewyobrażalnego bestialstwa, a ciała ludzi w wyniku licznych egzekucji leżały na każdym kroku, jakby oprawcy urządzili sobie strzelanie do ruchomego celu.
Do tej okrutnej zbrodni doszło zaraz na początku pełnoskalowej wojny, w marcu 2022 roku, po tym jak w ostatnich dniach lutego Rosjanie wkroczyli do miasta. Ponad miesiąc zajęło ukraińskiej armii, aby wyprzeć najeźdźcę z tego terenu. Dokładnie 31 marca 2022 roku ukraińscy żołnierze wyzwolili Buczę i ta data na stałe zapisała się w najnowszej historii tego państwa. Co roku obchodzona jest rocznica oswobodzenia miasta spod rosyjskiej tyranii.
Teraz, przy okazji drugiej rocznicy, wyjątkowy materiał nakręcił dziennikarz "Bilda", a zarazem zastępca redaktora naczelnego Paul Ronzheimer, który w Kijowie spotkał się z Witalijem Kliczką. Były mistrz pięści od blisko dziesięciu lat jest gospodarzem stolicy Ukrainy, pełniąc obowiązku mera miasta.
52-letni Kliczko udzielił ponad ośmiominutowego wywiadu, na tle zniszczonego budynku mieszkalnego. Jedna z legend zawodowego boksu wypowiedziała wiele istotnych słów, ale również strona internetowa "Bilda" mocno wybiła zwłaszcza jeden wątek, pisząc w nagłówku, że horror dla miasta Kliczki się nie skończył.
Otóż mer Kijowa jest przekonany, że stolica Ukrainy nieprzerwanie pozostaje gorącym celem dla zbrodniarza wojennego, prezydenta Rosji Władimira Putina. Wiedząc, że materiał zyska spory oddźwięk, Kliczko przestrzegł nie tylko swoich rodaków, ale także zwrócił uwagę świata, że podbicie największej metropolii zawiera się w ogromnym planie szaleńca z Kremla.
- Kijów był i pozostaje celem Putina, ponieważ stolica jest sercem kraju - podkreślił Kliczko, ale jednocześnie zaznaczył, że dzisiaj największe miasto ma nieporównywalnie lepszą pozycję obronną. - Ponieważ wiemy o tym, jesteśmy znacznie lepiej przygotowani na ewentualne nowe ataki niż dwa lata temu.
Kliczko niestety liczy się z każdym scenariuszem, biorąc pod uwagę nawet te najbardziej, z punktu widzenia racjonalnych osób, szalone. - Jeśli Putin podejmie taką decyzję, będzie to krwawa decyzja - zaznaczył.
Ilustracją dla rozmowy dziennikarza z Kliczką był wspomniany już doszczętnie zniszczony budynek mieszkalny, w który ledwie kilka dni temu wbiła się rosyjska rakieta. Dlatego też mer Kijowa zwrócił się kolejnym, już niezliczonym apelem, aby zachodni świat doposażył Ukrainę w jeszcze więcej sprzętu do obrony powietrznej. - Nie oddamy Rosji żadnego terytorium. To nie może być kompromisem - zawyrokował lider partii UDAR.












