Reklama

Reklama

Wilder zmierzy się z Furym, a przewinęło się nazwisko... Tomasza Adamka

Już 9 października Deontay Wilder po raz trzeci skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym. W tle pojawia się nazwisko... Tomasza Adamka, o czym wspomniał sam "Bombardier" z Tuscaloosy w Alabamie.

Kibice gorączkowo odliczają godziny do dwóch hitowych starć na szczytach wagi ciężkiej.

Już dziś wieczorem w Anglii, na stadionie Tottenhamu Hotspur, idol Brytyjczyków Anthony Joshua będzie bronił mistrzowskich pasów w starciu z byłym hegemonem kategorii cruiser, Ukraińcem Ołeksandrem Usykiem.

Upłyną dwa tygodnie i kibice boksu na całym świecie zwrócą swój wzrok na wydarzenia w Las Vegas, gdzie dokona się trylogia pomiędzy czempionem Tysonem Furym, a Amerykaninem Deontayem Wilderem.

Wilder jeszcze kilka lat temu, gdy dopiero rozpychał się łokciami w poważnym boksie, z zadaniami sparingpartnera przyjechał m.in. do Tomasza Adamka.

Reklama

Wilder - Fury. Deontay Wilder, Malik Scott i... Tomasz Adamek

Co ciekawe, a "Bronze Bomber" przyznał to w rozmowie z ringpolska.pl, właśnie wtedy poznał Malika Scotta, który kilka miesięcy temu został jego nowym trenerem.

- Malik to świetny facet, wspaniała osoba. Poznałem go lata temu, gdy pomagaliśmy w przygotowaniach Tomaszowi Adamkowi. Po prostu między nami zaskoczyło od pierwszego spotkania. (...) Między mną i Malikiem jest też pewien ciekawy fakt, to znaczy jego mama i moja mają urodziny tego samego dnia - powiedział Wilder, który na swojej liście "ofiar" ma między innymi Artura Szpilkę.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL