Reklama

Reklama

Wilder-Joshua. "To nadal może być ogromna walka"

Jay Deas, trener i menedżer Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO), jest przekonany, że mistrz WBC wagi ciężkiej nie zrezygnował z możliwości walki z Anthonym Joshuą (22-1, 21 KO) po porażce Brytyjczyka z Andym Ruizem juniorem (33-1, 22 KO). Warunek jest jednak jeden - "AJ" musi pokonać w rewanżu "Destroyera", aby utrzymać przy życiu wielki bój z "Bronze Bomberem".

- Jeśli Joshua wróci do gry, pokonując Ruiza, to ta walka nadal będzie ogromna - twierdzi Deas.

- Rewanż z Ruizem to ciężka walka dla Joshuy. On zawsze był dobry. Ludzie patrzą na jego wygląd i przyjmują błędne założenia. To walka, nie zawody kulturystyczne. Ruiz będzie bardzo zmotywowany, by zachować pasy IBF, WBA, WBO. Joshua będzie bardzo zmotywowany, by uratować swoją karierę, poprawić się. To wszystko czyni tę walkę szalenie interesującą - zauważa szkoleniowiec. 

- Kontynuujemy nasz plan, a zakłada on, że Deontay Wilder stanie się największym nazwiskiem w boksie i jednym z największych w sporcie. Zobaczymy, co się stanie po rewanżu - kończy Deas.

Reklama

- Joshua może wrócić i zrobić jeszcze wiele wielkich rzeczy. Nasza walka nie jest martwa. Mogę wymienić wielu gości, którzy tracili pasy, a potem wracali, mieli dwie-trzy ponowne próby zdobycia pasa - dodał natomiast sam Deontay Wilder.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje