Wielki powrót faktem, jest już data i rywal. Po drugiej stronie Rosjanin
Kolejny powrót Tysona Fury'ego z pięściarskiej emerytury staje się faktem. Niespełna półtora roku po swoim ostatnim pojedynku z Ołeksandrem Usykiem "Król Cyganów" znowu pojawi się w ringu. - Moje serce zawsze było i zawsze będzie przy boksie - powiedział. W środę o godzinie 14:00 ogłoszono też datę starcia i nazwisko jego przeciwnika. To Rosjanin.

- Przez jakiś czas mnie nie było, ale teraz wracam. 37 lat i wciąż potrafię uderzać. Nie ma nic lepszego niż bić facetów po twarzy i dostawać za to pieniądze - pisał 5 stycznia Tyson Fury, ogłaszając powrót na ring w 2026 roku.
W ostatnich dniach regularnie publikował w mediach społecznościowych nagrania z treningów. Spekulowało się, że zobaczymy go w akcji w kwietniu i faktycznie tak się stanie. Na dziś "The Gypsy King" zapowiadał ważny komunikat. O godzinie 14:00 stało się jasne, że zawalczy na gali organizowanej przez Netflixa.
Jak czytamy w mediach, będzie to pierwsza w historii Wielkiej Brytanii gala pięściarska transmitowana na żywo przez tę platformę streamingową. Innym smaczkiem jest fakt, że 37-latek ostatni raz w swoim kraju wystąpił w grudniu 2022 roku przeciwko Derekowi Chisorze.
Cieszę się, że wracam. Moje serce zawsze było i zawsze będzie przy boksie. Niech ktoś powie królowi, że as wrócił!
11 kwietnia jego rywalem będzie Arslanbek Machmudow, a więc 36-letni Rosjanin mieszkający w Kanadzie, legitymujący się rekordem 21-2 (19 KO). Przegrał z Agitem Kabayelem w grudniu 2023 r. i z Guido Vianello w sierpniu 2024 r. Z innych ciekawostek - w lutym 2022 roku pokonał Mariusza Wacha.
- Jestem podekscytowany tą szansą. Przychodzę, by przynieść Wojnę. Tyson Fury był wielkim mistrzem. Będę bardziej gotowy niż kiedykolwiek, by odejść z wielkim zwycięstwem - zapowiedział.
- Jesteśmy szczęśliwi, że Tyson zdecydował się wznowić karierę na rzecz emocjonującej walki w wadze ciężkiej z Machmudowem - cieszy się Turki Alalshikh.
Trudno spodziewać się, by były czempion wracał na jedną walkę. Od dawna mówiło się, że pierwsza będzie tą "na przetarcie" przed dużym celem. Spekulowano o konfrontacji z Anthonym Joshuą.











